środa, 10 czerwca 2020

Kolorowo o poranku ...

Witajcie,


W tym roku u mnie ogrod na BARDZO!!! kolorowo.

Kwiaty w donicach w najprzerozniejszych kompozycjach. Mam pelargonie i petunie, surfinie i lawende i wiele inncyh.





W tym roku moje serce skradl tyton, bo cudownie wyglada w donicach i przepieknie pachnie w nocy :) Wykorzystalam go w donicach, gdzie towarzyszy surfiniom i petuniom.






Surfinie rosna jak oszlalae i mam nadzieje, ze tak bedzie przez cale lato.




To tylko czesc zdjec i nie wszystkie kwiecie, bo nie chce za dlugo przynudzac ;)

Taras przed domem pieknie ukwiecony, lubie tu siedziec o pornku z kubkiem herbaty :)




Kolejny post poswiecam moim ukochanym hortensjom, a bedzie ich w tym roku rekorodow duzo...strasznie mnie to cieszy :)

Pozdrawiam i zycze milego dlugiego weekendu:)

Kamilla

piątek, 15 maja 2020

Uroki wiosennego ogrodu i postepy w hafcie

Witajcie,

Maj juz w pelni. Prace ogrodowe u wszystkich ogrodnikow ida pelna para, nasze ogrody zaczely nabierac pieknych kolorow i zapachow.

Musze sie pochwalic, ze w tym roku udalo mi sie kupic piekne kepy niezapominajek. Mam nadzieje, ze jak juz sie dobrze ukorzenia, to beda kazdego roku odrastaly w coraz to wiekszych ilosciach. UWIELBIAM te male niebieskie kwiatuszki.




Moja glicynia juz przekwita, ale jeszcze zdazylam uchwycic jej piekno


Zmobilizowalo mnie to do skonczenia haftu zielnikowego, wlasnie z wisteria w roli glownej. Jest to jedna z tych prac, ktore wolaly, aby je ukonczyc.





Juz prawie...prawie, mysle, ze dzien , moze dwa i bedzie koniec


Czytelniczo, tez sporo nadganiam. Ostatnio skonczylam ksiazke Albeny Grabowskiej "Matki i corki" ...niesamowita, pozostajaca na dlugo w pamieci i dajaca do myslenie. Polecam.

Milego weekendu kochani i pieknych dni majowych :)

Pozdrawiam i do nastepnego razu :)

Kamilla

środa, 29 kwietnia 2020

O lekturach i spacerach w czasie kwarantanny

Witajcie,

Na samym poczatku dziekuje za wszystkie przemile slowa i odwiedziny :)

Robotkowo troszke pogorszylo sie, bo rece mi mocno dokuczaja i dretwieja, chyba musze wybrac sie do jakiegos specjalisty.
Za to nadrabiam zaleglosci czytelnicze i bardzo ciesze sie z tego powodu, ze nie musze marudzic, ze nie mam czasu na czytanie.

A wiec zaczynam od ksiazki, ktora jest pierwsza czesc trylogii Waldemara Piaseckiego "Jan Karski. Jedno zycie."


Wstyd jest sie przyznac, ale czytanie tej ksiazki zajelo mi 3 lata. Od razu spiesze dodac, ze jedynym tego powodem jest jej wielkosc, prawie 900 stron samej lektury, plus zdjecia, przypis, twarda okladka, sprawily, ze nie byla to lektura do czytania wieczornego w lozku. Niestety czytalam ja tak na wyrywki, potem odkladalam, bo cos innego czytalam, ale wreszcie usiadlam przy stole i skonczylam z wielka radoscia i zapartym tchem. Jestem ciekawa kolejnego tomu, ktory juz czeka na polce, ale ten jeszcze wiekszy (1500st).

Jan Karski, od wielu lat jest postacia historyczna, ktora mnie interesuje, czuje do niego wielki szacunek i wdziecznosc, no i dume, ze byl Polakiem.

W tym tomie poznajemy Jana Kozielewskiego (pozniej Karskiego) od momentu narodzin, az do chwil poprzedzajacy wybuch wojny w 1939. Waldemar Piasecki wspaniale opisuje dziecinstwo, mlodosc, pierwsze milosci, lata szkolne i studencki mlodego Jana. Od samego poczatku widzimy jak wszystko , co dzialo sie wokol niego, ludzi, ktorych spotykal na swojej drodze ksztaltowali go na wielkiego patriote i czlowieka o szlachetnym sercu, oddanego sprawie. Zycie Jana Karskiego bylo bardzo interesujace, a do tego przedstawione na tle burzliwej historii Polski i swiata przedwojennego.
Autor pisze w bardzo ciekawy sposob. Jest to jak dobra ksiazka biograficzno-sensacyjna. Nie ma tam przynudzania, a do tego caly czas oddaje glos bohaterowi poprzez liczne cytaty.

Zastanawia mnie dlaczego jeszcze nie bylo filmu, badz serialu o zyciu Jana Karskiego. Moim zdaniem bylby to hit. Ja z pewnoscia wkrotce "uderze" w tom II, ktory obejmuje lata wojenne.

Kolejna ciakawa lektura, ktora mialam ostatnio przyjemnosc przeczytac jest dwutomowa opowiesc rodzinna Katarzyny Drogi "Pokolenia".


Ksiazke mialam na polce juz od jakiegos czasu, czekala cierpliwie na swoj moment.

Przepiekna lektura opowiadajaca dzieje rodziny samej autorki. Jest to opowiesc o rodzinie na przestrzeni XX wieku. Historia na tle czasow wojennych, szarych lat komunistycznych i niosacych nadzieje lat upadku komuny. Mysle, ze kazdy moze w tej ksiazce odnalezc czastke swojej rodziny, wrocic do czasow dziecinstwa i powspominac czasy mlodosci.

Autorka pieknie opowiada o swoich bliskich, a wszystko to okraszone jest opisem pieknej przyrody Podlasia. Jest to taka "niespieszna" lektura, podczas ktorej czytajac zatrzymujemy sie i wspominamy swoja rodzine, bliskich, ktorzych juz nie ma, chwil, ktore juz nie wroca. Najwazniejsze sa te piekne wspomienia, ktore pozostaja zawsze z nami.

Na koniec jeszcze tylko dodam, ze staram sie codziennie wyjsc na dluzszy spacer. Daje mi to jakies poczucie normalnosci. Wczoraj tak spacerujac zrobilam kilka fotek i chcialabym pokazac wam jaka ladna jest moja okolica i jak cudna jest budzaca sie przyroda :)








Pozdrawiam i do nastepnego wpisu :)

Kamilla



czwartek, 9 kwietnia 2020

Po dlugiej przerwie...

Witajcie,

Jeszcze takiej dlugiej przerwy to chyba nie mialam. I to nie tylko, ze sama nie pisalam nowych postow, ale rowniez nie mialam jakos czasu, aby do Was zagladac.

Jak wiemy teraz wszyscy mamy wiecej czasu. Zawsze zastanawialam sie jak mozna zwolnic tempo zycia...nigdy by mi przez mysl nie przeszlo, ze takie cos sie moze wydarzyc i caly swiat zwolni.

Troszke zdjec z mojego ogrodu na dobry poczatek.

Magnolia cudownie obsypana kwiatami.




A tu moja kalina





Dziekie temu, ze jestem w domu udalo mi sie skonczyc obrazek wielkanocny, ktory zaczelam rok temu (tu)

Oto moj zajac w krokusach, autorka tego wzoru jest Ekatarina Chaykovskaya.



Niestety krokusow w doniczkach nie mam , a wiec obrazek stoi wsrod innyh kwiatow wiosennych.



Tym sposobem jedna z zaleglych prac jest ukonczona.

Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie sie cieplo i zdrowo.

Zostanmy w domach!!!


Kamilla

niedziela, 22 grudnia 2019

Dla Julci

Kochani,

Zwracam sie o pomoc dla tej malenkiej dziewczynki. Kazda zlotowka sie liczy i z gory dziekuje za dobre serca.





Pozdrawiam przedswiatecznie :)

Kamilla

środa, 20 listopada 2019

Bezowa jesien

Witajcie,

Taka wlasnie jest jesien na koncowce... Liscie te, ktore jeszcze zostaly sa jednakowego koloru, hortensja w ogrodzie tez bezowa po pierwszych przymrozkach. A ja na drutach mam taka bezowa welenke i plote...no i jakos tak to wszystko jest ze soba harmonizuje :)


Szalik powstaje dla Corki i ma byc dlugi i mieciutki , zeby mozna bylo sie nim omotac :))))


Robie ten szal ze 100% superwash welny na drutach duzo grubsze niz rekomendowane.


Taka robiac zdjecia na tarasie, to nawet trawy kolorystycznie wpasowaly sie...


...i wygladaja jak welna :)))


Gdzie nie spojrze tam bezowo:)

Moja kochana hortensja


Dlatego wlasnie hortensje to moje ulubione krzaki, bo o kazdej porze maja inne kolory , zawsze zachwycaja i nigdy mnie nie zawodza.



Pozdrawiam znad mojej bezowej robotki :)

Kamilla



czwartek, 7 listopada 2019

Pierwszy entralac

Witajcie,

Kilka dni temu skonczylam moj pierwszy entralac. Wzor bajecznie prosty, a ja tyle lat przymierzalam sie do niego.


Wystarczy tylko taka cieniowana nitka, a kolorowe szachownice same sie ukladaja.


Moja wloczka to 100% welenka, ktora przed laty zamowilam z Litwy i tak czekala. Troche gryzaca, ale mi to nie przeszkadza:)



Zachecam do dziergania tym wzorem.



Pozdrawiam i zycze milego weekendu :)

Kamilla