Witajcie,
Dzisiaja tylko chcialabym podzielic sie zdjeciami, ktore zrobilam w ostatnich dniach.
Lubie patrzec w niebo, no i takie momenty trudno zeby nie uwiecznic na fotografii.
Niebo zachwyca kolorami
i nigdy nie wyglada tak samo
Tymczasem na drutach koncze robic sweter lekki jak chmurka, pokaze go juz w weekend:)
Pozdrawiam cieplutko:)
Kamilla
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 lipca 2018
środa, 13 czerwca 2018
Dzien wolny, tylko czy na pewno?
Witajcie,
Od ponad roku , od kiedy zaczelam nowa prace na pelen etat, sroda jest moim dniem wolnym, no i niedziela tez. Nie lubie tego, bo niby fajnie, ze tydzien tak przelamany jednym dniem, ale jednak jak sie ma dwa dni pod rzad wolne, to wtedy jest weekend. Nawet jesli ten weekend wypada nie w weekend.
No ale poki co jest jak jest i poki co to sie nie zmieni ...
No wiec jak juz mam ta srode wolna, to musze sprzatnac dom, zrobic zakupy, jechac do fryzjerki, zabrac syna do dentysty, a pozniej jeszcze na rozmowe o prace....istne urwanie ogona. A dodam jeszcze , ze w sobote rodzinka mi przylatuje z Polski, takze dom chcialabym, zeby byl extra czysty ;)))
Takze czas na czytanie i na robotki jeszcze bardziej okrojony, a raczki mnie swedza, zeby podziergac.
Lato zapowiada sie bardzo intensywnie i z pewnoscia minie nim sie obejrze.
W ogrodzie coraz wiecej kolorow, to poszlam i na chwilke podladowalam baterie na ten DZIEN WOLNY
Dzisiaj od rana mzy, takze wszystko z kropelkami deszczu, nawet pajeczyna, ktora pajaczek sobie na mojej paproci zrobil:)
Lawenda jeszcze nie kwitnie, bo bardzo mala ja kupilam.
W tym roku sporo mam lawendy, bo podobno komary nie lubia jej zapachu, a ja nie lubie komarow, a lawende wrecz uweilbiam :)
No i jeszcze ptaszki ...te sztuczne
A tu jajeczka...zlozone w donicy z petunia
Bedziemy podgladac i czekac na male...
Na koniec moje ukochane hortensje, ktore juz zaczynaja sie robic niebieskie:)
No to uciekam do obowiazkow i zeby przypadkowo, w ten wolny dzien za duzo nie odpoczac;)))
Pozdrawiam, Kamilla
Od ponad roku , od kiedy zaczelam nowa prace na pelen etat, sroda jest moim dniem wolnym, no i niedziela tez. Nie lubie tego, bo niby fajnie, ze tydzien tak przelamany jednym dniem, ale jednak jak sie ma dwa dni pod rzad wolne, to wtedy jest weekend. Nawet jesli ten weekend wypada nie w weekend.
No ale poki co jest jak jest i poki co to sie nie zmieni ...
No wiec jak juz mam ta srode wolna, to musze sprzatnac dom, zrobic zakupy, jechac do fryzjerki, zabrac syna do dentysty, a pozniej jeszcze na rozmowe o prace....istne urwanie ogona. A dodam jeszcze , ze w sobote rodzinka mi przylatuje z Polski, takze dom chcialabym, zeby byl extra czysty ;)))
Takze czas na czytanie i na robotki jeszcze bardziej okrojony, a raczki mnie swedza, zeby podziergac.
Lato zapowiada sie bardzo intensywnie i z pewnoscia minie nim sie obejrze.
W ogrodzie coraz wiecej kolorow, to poszlam i na chwilke podladowalam baterie na ten DZIEN WOLNY
Dzisiaj od rana mzy, takze wszystko z kropelkami deszczu, nawet pajeczyna, ktora pajaczek sobie na mojej paproci zrobil:)
Lawenda jeszcze nie kwitnie, bo bardzo mala ja kupilam.
W tym roku sporo mam lawendy, bo podobno komary nie lubia jej zapachu, a ja nie lubie komarow, a lawende wrecz uweilbiam :)
No i jeszcze ptaszki ...te sztuczne
A tu jajeczka...zlozone w donicy z petunia
Bedziemy podgladac i czekac na male...
Na koniec moje ukochane hortensje, ktore juz zaczynaja sie robic niebieskie:)
No to uciekam do obowiazkow i zeby przypadkowo, w ten wolny dzien za duzo nie odpoczac;)))
Pozdrawiam, Kamilla
poniedziałek, 19 lutego 2018
Pachnie wiosną:)
Witajcie,
Pachnie juz wiosną...sloneczko wspaniale przygrzewa, coraz czesciej slychac swiergotanie ptaszkow, przyroda budzi sie z zimowego snu.
Jeszcze w sobote popadal snieg, ale nawet jednego dnia sie nie utrzymal przy dodatnich temperaturach i sloncu.
Z przyjemnoscia wypilam poranna kawke na tarasie i powdychalam swieze powietrze.
Jak widac i robotka posuwa sie do przodu, mamnadzieje ja w tym tygodniu skonczyc...
Nasza Coco tez z checia wacha wiosne i wygrzewa sie w sloneczku:)
Milego tygodnia wam zycze i aby znalezc kazdego dnia chwilke na zwolnienie i podelektowanie sie zwyczajnoscia:) Kamilla
Pachnie juz wiosną...sloneczko wspaniale przygrzewa, coraz czesciej slychac swiergotanie ptaszkow, przyroda budzi sie z zimowego snu.
Jeszcze w sobote popadal snieg, ale nawet jednego dnia sie nie utrzymal przy dodatnich temperaturach i sloncu.
Z przyjemnoscia wypilam poranna kawke na tarasie i powdychalam swieze powietrze.
Jak widac i robotka posuwa sie do przodu, mamnadzieje ja w tym tygodniu skonczyc...
Nasza Coco tez z checia wacha wiosne i wygrzewa sie w sloneczku:)
Milego tygodnia wam zycze i aby znalezc kazdego dnia chwilke na zwolnienie i podelektowanie sie zwyczajnoscia:) Kamilla
wtorek, 8 listopada 2016
Rudosci jesienne i blekit nieba
Witajcie,
Pieknie komponuja sie zolto-rude drzewa na tle blekitego, bezchmurnego nieba. Pogoda u nas wciaz piekna, jesien cudna, ale brak deszczu troszke doskwiera. Dzisiaj najcieplejszy dzien tygodnia i to nie ze wzgledu na wybory prezydenckie. Bedzie okolo 20 stopni i piekne slonce.
Zalaczam kilka zdjec zrobionych za domem. Mam tam taki pas drzew, ktore latem tworza zielona sciane, a jesienia zachwycaja kolorami.
Jest to rowniez wschodnia strona, a wiec o poranku pomiedzy drzewami pieknie przeswieca slonce, bo wiadomo, ze lisci tez juz coraz mniej
A teraz wchodzimy do lasu, bo poszlam na spacer z psem
Po drugiej stronie lasku maly stawik, ktory nalezy do sasiada
Czyz nie cudny widok o poranku:)
A tu jeszcze kilka zdjec zrobionych przy domu
A na tarasie przed domem caly czas kwitna pelargonie;)
Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za odwiedziny:) Kamilla
P.S. Haruni sprulam, szlag mnie ognisty trafial:))))
Pieknie komponuja sie zolto-rude drzewa na tle blekitego, bezchmurnego nieba. Pogoda u nas wciaz piekna, jesien cudna, ale brak deszczu troszke doskwiera. Dzisiaj najcieplejszy dzien tygodnia i to nie ze wzgledu na wybory prezydenckie. Bedzie okolo 20 stopni i piekne slonce.
Zalaczam kilka zdjec zrobionych za domem. Mam tam taki pas drzew, ktore latem tworza zielona sciane, a jesienia zachwycaja kolorami.
Jest to rowniez wschodnia strona, a wiec o poranku pomiedzy drzewami pieknie przeswieca slonce, bo wiadomo, ze lisci tez juz coraz mniej
A teraz wchodzimy do lasu, bo poszlam na spacer z psem
Po drugiej stronie lasku maly stawik, ktory nalezy do sasiada
Czyz nie cudny widok o poranku:)
A tu jeszcze kilka zdjec zrobionych przy domu
A na tarasie przed domem caly czas kwitna pelargonie;)
Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za odwiedziny:) Kamilla
P.S. Haruni sprulam, szlag mnie ognisty trafial:))))
sobota, 24 stycznia 2015
Sobotnie lenistwo...
Witajcie,
Dzisiejszy dzien jest bez pospiechu, a przyznam sie , ze rzadko to sie zdarza, bo weekendy naleza do pracowitych dla nas. Ale dzisiaj ZERO!!! cisnienia, blogie nicnierobienie.
Nie powiem, ze nic nie zrobilam, bo troszke odkurzylam, pranie wstawialam, rosolek pyrka w garnku, ale to wszystko nic. Nie trzeba nigdzie wychodzic z domu, a wrecz powiedzialabym , ze aura nie sprzyja, takze gazetka, herbatka z cytryna i robotki:) W kominku rozpalone. Czyz mozna prosic o wiecej?
Kochane, zycze wam milego weekednu, bez pospiechu, szalenstwa, tak zebyscie mogly robic to ,co lubicie, mialy czas na rodzine, robotki i blogie lenistwo:)
Czasami tak tez trzeba.
Pozdrawiam Kamilla
Dzisiejszy dzien jest bez pospiechu, a przyznam sie , ze rzadko to sie zdarza, bo weekendy naleza do pracowitych dla nas. Ale dzisiaj ZERO!!! cisnienia, blogie nicnierobienie.
Nie powiem, ze nic nie zrobilam, bo troszke odkurzylam, pranie wstawialam, rosolek pyrka w garnku, ale to wszystko nic. Nie trzeba nigdzie wychodzic z domu, a wrecz powiedzialabym , ze aura nie sprzyja, takze gazetka, herbatka z cytryna i robotki:) W kominku rozpalone. Czyz mozna prosic o wiecej?
Kochane, zycze wam milego weekednu, bez pospiechu, szalenstwa, tak zebyscie mogly robic to ,co lubicie, mialy czas na rodzine, robotki i blogie lenistwo:)
Czasami tak tez trzeba.
Pozdrawiam Kamilla
poniedziałek, 19 listopada 2012
Jestem , jestem...
Witajcie,
Melduje, ze jestem, chociaz juz dawno nie napisalam zadnego posta, a bylo ku temu duzo powodow. Przede wszystkim to mj tato przylecial na kilka tygodni z Polski, takze jezdzilismy po sklepach i zwiedzalismy okolice.
A pozniej przyszedl huragan i zostalismy odcieci od pradu, a co za tym idzie dostep do internet byl rowniez ograniczony. A tu zdjecia drzew ktore bezposrednio przyczynily sie do odebrania nam elektrycznosci
No i taki brak pradu trwal 9 dni, dzieci siedzialy w domu caly tydzien, bo szkola tez odcieta byla...
A jak juz dostalismy prad , to pocieszylismy sie nim poltora dnia, a nawet krocej i spadl ciezki mokry snieg, co jest tutaj raczeje ewenementem na ta pore roku. Wszystko pieknie wygladalo przykryte bialym sniezkiem, ale co z tego jak znowu bez pradu, na szczescie tym razem to trwalo tylko jeden dzien.
Kilka zdjec wokol domu
No i dzieciaki znowu w domu, no al etym razem bylo szalenstwo w sniegu, takze nie nudzialo im sie tak bardzo.
Jezeli ode mnie to mialoby zalezec , to wolalabym taki widok na Boze Narodzenie:)
W domu jeszcze troszke jesiennych dekoracji
A jesli chodzi o robotki to juz baaaardzo swiatecznie, ale o tym w kolejnym poscie, bo gwiazdki sie susza:)))
Dziekuje szczegolnie Ewun za troske i pamiec, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie , Kamilla
Subskrybuj:
Posty (Atom)
