poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Wiosennie, a sweterek zimowy prawie skonczony.

 Kochani,

Mam nadzieje, ze Swiata Wielkiej Nocy uplywaja Wam w zdrowiu i radosci. Tego wszystkim zycze :)

Kilka migawek z mojego budacego sie do zycia ogrodu .



 

Nawet roza juz pieknie wypuscila listki.



Zeby miec troszke koloru na swieta, powsadzalam bratki. Chociaz wiem, ze one sa na krotko, bo jak tylko zaczna sie tutejsze upaly, bo bedzie trzeba je wymienic na kwiaty, ktore daja rade wysokim temperaturom. Bratki sa jednak tak wdzieczne, ze warto chociaz przez kilka tygodni nacieszyc nimi wzrok.







No i jeszcze tak jak obiecalam, pokazuje sweterek, ktory jeszcze tylko potrzebuje rekawy, zeby w nim skonczyc. 




To jest moj pierwszy sweter robiony od gory. Jakos wydawalo mi sie, z ebedzie to bardziej skomplikowane, ale nie taki diabel straszny i dalam rade. 
Wzor zakupiony od Siv Kristin Olsen.
Musze go szybciutko skonczyc i zabrac sie za projekty wiosenno-letnie.

Ostatnio tez sporo czyta, ale lektury bardzo rozne. 
Teraz jestem w trakcie lektury biografii Elzbiety Dzikowskiej. 

Pozdrawiam i do nastepnego razu,
Kamilla