środa, 28 września 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (50)

Witajcie,

Na samym poczatku chcialabym serdecznie podziekowac za wszystki mile slowa pod ostatnim postem. Motywuja one do dzialania. DZIEKUJE!!!

Dzisiaj srodowe spotkanie u Maknety, a wiec wracam wprawdzie z ta sama ksiazka, ale z nowa robotka:)


Tak mnie te robotki pochlonely, ze czytam tylko poznym wieczorem i idzie mi to bardzo powoli. W dalszym ciagu "Zuzle na dloni" Rudolfa Falkowskiego.

Dzisiaj dla zachety wrzucam fragment z ksiazki.

Tak pisal w swoim dzienniku dnia 26 sierpnia 1940

Musze jakos ograniczyc pisanie tego dziennika. Mam cala mase zapiskow, nosze je w teczce, a z teczka nie rozstaje sie jak z najczulsza kochanka. Ale ta moja"kochanka" elegancka, ze skory pierwszej jakosci, zaczyna podobac sie Rosjanom. Jeden z nich wczoraj zaproponowal mi jej kupno. Dawal dwadziescia piec rubli. Nie wiem, czy to duzo czy za malo. Kazik zwrocil mi uwage, zeby uwazac, bo ja skradna. Ale wazne jest co w niej nosze i sama mysl, ze moze byc skradzione, wierci dziure w brzuchu.


Na szczescie nie zaprzestal, no i wszystko przertwalo , a dzieki temu moge czytac te ksiazke:) Polecam!


A na drutach praca , ktora podziwialam na wielu blogach i zawsze pragnelam sama taka zrobic. Ta szara welenka tez juz kilka lat czeka na przerobienie, a wiec powstaje moja pierwsza Haruni. Poki co idzie dobrze (odpukac;)). Robie z opisu wzoru od Maknety.

To na tyle dzisiaj, wracam do obowiazkow domowych, aby miec jak najwiecej czasu na robotki i ksiazki wieczorem:)))

Pozdrawiam, Kamilla

poniedziałek, 26 września 2016

Kłosy w kolorze ecru

Witajcie,

Tak jak obiecalam wracam z ukonczona serweta w kolorze ecru.


Serweta wyszla calkiem sporych rozmiarow, bo ma srednice 101cm.
Zrobiona jest z kordonka w kolorze ecru rozm.10 , uzylam szydelka rozm.1.25



Wzor efektowny po ukonczeniu, ale w trakcie robienia jak dla mnie bardo nudny.


Zalaczam wzor, ktory znalazlam na Pinterest


Tym sposobem kolejna serwetka ukonczona. Przyznam sie , ze i nowa robotke zaczelam, ale bedzie to wieksza praca to i dluzej zacznie. Na druty tez cos nowego wskoczylo...nie wiem jednak czy dam rade.

Pozdrawiam i bardzo serdecznie dziekuje za komentarze i odwiedziny i milo mi goscic nowe osobki w moich skromnych progach:)
Pozdrawiam i zycze milego tygodnia:)
Kamilla

środa, 21 września 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (49)

Witajcie,

Dzisiaj sroda, a wiec wypadaloby raz na jakis czas dolaczyc do zabawy u Maknety:)


Robotka juz praktycznie na wykonczeniu i mam nadzieje, ze za kilka dni pochwale sie nia:)


Jesli chodzi o ksiazke, jest to "Zuzel na dloni" Rudolfa Falkowskiego. Ksiazka, na ktora nigdy sama najprawdopodobniej bym nie natrafilabym. Dzieki Pani Aleksandrze Ziolkowskiej-Boehm i jej ksiazce "Druga bitwa o Monte Casino" dowiedzialam sie o Panu Falkowskim. No ale to przy innej okazji opisze historie zwiazana z ta ksiazka.

Jest to dziennik autora pisany na przestrzeni prawie dwudziestu lat. Zainspirowany przypadkowym spotakniem podczas wesela zaczyna prowadzic dziennik. Poczatkowo opisuje swoje lata dziecinstawa spedzonego na kresach, czasy szkolne, piewrwsze milosci. Pozniej rozpoczyna sie wojna i tulaczka po swiecie.
Powiem tylko, ze byl cudownym czlowiekiem wspaniele czyta sie ta ksiazke:)Sa to jego wspomienia pisane na biezaco, czasami pomiedzy datami sa przerwy kilkumiesieczne, ale jak tylko cos sie dzialo waznego to tego samego dnia autor zapisywal w swoim dzienniku, a potem z dwiema walizkami takich zapiskow przyjechal do Kanady . Dlugo to tak wszystko przelezalo w walizkach ,na szczescie jednak dzienniki zostaly opubliwoane z czego bardzo sie ciesze. jest tez druga ksiazka, ale to juz powiesc p.t. "Sprawa Kapitana Amreicha" , ktora tez mam i bede czytala:)

Pozdrawiam i zachecam do zabawy w czytanie i dzierganie:)

Kamilla

czwartek, 8 września 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (48)

Witajcie,

Zarowno czytelniczo , jak i robotkowo duzo sie dzieje.

Dolaczam do Maknety


Czytam kilka ksiazke, ale dzisiaj chce Wam zaprezentowac jedna z nich.

Ksiazka Aleksandry Katarzyny Maludy "Rok 1863. Opowiesc o milosci, wojnie i gotowaniu."

Tu opis z okladki ksiazki:
Połowa roku 1862. W powietrzu już wisi powstanie, do którego przygotowują się mieszkańcy Drozdowa, Kondrajca, oraz innych okolicznych miejscowości. Powstańcy organizują potajemne spotkania, aby omówić plany działania i dodać sobie nawzajem otuchy w tych ciężkich dla kraju czasach. We dworze drozdowskim pod kierownictwem postawnej kucharki Józefowej trwa gorączkowa krzątanina, wszak trzeba żołnierzy zaopatrzeć w żywność, bandaże i szarpie. Anielka ukończywszy pensję dla dziewcząt w Płocku i wróciwszy do rodzinnego domu uczestniczy we wszystkich pracach. Ale jak tu zachować spokój i zagłuszać strach gotowaniem,pieczeniem i doglądaniem bydła, gdy w Polsce coraz gorzej się dzieje i na domiar złego własny brat wybiera się na wojnę



Robotkowo tez sporo sie dzieje i jak jest chwilka to troszke podgonie z haftem , albo z szydelkiem.

Pozdrawiam i zachecam do wspolnej zabawy u Maknety, bo dzieki temu mozemy podpatrzec co sie u nas dzieje, a bardzo czesto natrafic na propozycje ciekawych ksiazke. Kamilla