Wakacje mijaja strasznie szybko z trojka dzieci w domu, caly czas cos sie dzieje, gdzies jedziemy, czy tez ktos nas odwiedza. Nie mozna nazekac na nude.
Mimo tego ciaglego zamieszania staram sie cos tam tworzyc. Pracuje nad moja firanka do kuchni. Kupilam juz material lniany, a na szydelku mam borde , ktora wykoncze dol firanki.
Jak widac mam juz sporo zrobione, mysle ze jeszcze jeden taki motyw kwiatka i powinnam konczyc, no a wtedy trzeba bedzie zabrac sie za uszycie. Oczywiscie jak to ukoncze, efekt koncowy pokaze na moim blogu.
POzdrawiam serdecznie , milego tygodnia Kamilla
Witaj Kamilko :)
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać, kiedy skończysz swoje dzieło :)całuję cię napisz co u Ciebie...
Miło tu u Ciebie. Chyba zagoszczę na dłużej.Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądać ta firanka w kuchni. Robiłam podobną. Możesz ją zobaczyć na moim blogu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWitam na moim blogu, firanka caly czas czeka na uszycie , bo ciagle jest cos innego do zrobienia , ale mam nadzieje , ze to tylko kwestia dni i bedzie slicznie zdobila moje okno, juz lece na Twoj blog , aby obejrzec to , co Ty zrobilas, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUdało mi się zalogować więc swoje 3 groszę chcę wrzucić i pogratulowć talentu i cierpliwości... Twoje koroneczki piekne.. Buziaki
OdpowiedzUsuń