Witajcie,
Nie ma to jak odpowiednia mobilizacja. Magda z "mniej slow" zmotywowala mnie do ukonczenie tego haftu, ktory czekal w koszu z rozpoczetymi robotkami. Milo, ze ktos pamieta o naszych pracach :)
Tak czekal juz ponad dwa lata...wstyd i chanba...no ale tak jak pisalam poprzednio, ostatnie dwa lata nie sprzyjaly takim wiekszym pracom. Teraz juz moge sukcesywnie realizowac plany robotkowe i pokonczyc to, co powinno byc juz dawno skonczone.
A tak wygladal moj haft jak ostatnio go pokazywalam na blogu TU
Sporo przybylo i za zadanie mam aby do jesieni caly byl ukonczony...mysle, ze dam rade
Zostal mi jeszcze caly dol sukni, a potem wykonczenia koralikami.
Jeszcze pokaze, co czytam w ten weekend
Jest to kolejna czesc serii "Kobiety z ulicy Grodzkiej" Lucyny Olejniczak. Nie lubie jak poszczegolne czesci czytam w takich duzych odstepach czasowych, bo trudno mi ogarnac kto jest kto. Seria bardzo ciekawa, szczegolnie dwa pierwsze tomy, ktore czytalam z zapartym tchem.
A tak haftujac ogladam "Peaky Blinders" . Czy ktos ogladal? Czy tez jestescie pod wrazeniem tego serialu i odtwarzajacego glowna role Cillian Murphy?
Pozdrawiam i zycze milego weekendu:)
Kamilla




Jaki piękny haft. A książki jeszcze nie czytałam.
OdpowiedzUsuńDziekuje Wiolu i pozdrawiam weekendowo:)
UsuńŚliczny haft. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z kulturą prawosławną.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Sporo zlotej nitki i moze dlatego, ale jest to celtycka Pani Jesien :) Pozdrawiam rowniez:)
UsuńWitaj:)
OdpowiedzUsuńFilmu, ani książki nie znam niestety.
Haft cudny, podziwiam za zdolności:)
Milutko pozdrawiam:)
Dziekuje za mile slowa:) Polecam ksiazke, a film to zalezy jakie lubisz, ale tez polecam:) Milego weekendu:)
UsuńTwojego bloga dodałam do ulubionych:)
UsuńNapisz proszę, na jaką okazję ta suknia będzie?
Udanego nowego tygodnia życzę:)
A o jakiej sukni mowimy? Jesli chodzi o te , ktora wyszywam to bedzie to Celtycka pani Jesien :) Serdecznosci:)
UsuńTak właśnie 😀
UsuńJa też uważam, że to co się zaczyna, to trzeba skończyć, zwłaszcza jak pięknie się zapowiada. "Kobiety z ulicy Grodzkiej" czytałam i 4 tomy bardzo mnie wciągnęły. Nie wiedziałam,że ukazał się piąty tom, dzięki. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńIwonko, zycze milej lektury. Ja wlasnie jestem na etapie konnczenia tego co zalegle. Mam nadzieje, ze mi sie uda:)
UsuńHAft ciekawy a bardzo podoba mi sie szlaczek. Moze dlatego kojarzy sie z kultura prawoslawna.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziekuje Grazynko i pozdrawiam:)
UsuńHaft przesliczny.)
OdpowiedzUsuńDzikeuje slicznie:)
UsuńWspaniały hafcik, świetne połączenie granatu, bieli i złota. Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńKolory faktycznie sa piekne w tym hafcie:) Serdecznosci:)
UsuńMam taka nadzieje :)
OdpowiedzUsuńFajnie że powróciłaś do haftu, bo wart tego.
OdpowiedzUsuńSerię czytałam do trzeciego tomu, to chyba była Matylda i chociaż bardzo mi się podobało, mam tak samo jak Ty i już nie brałam następnych.
Pozdrawiam:)
Ja tez ciesze sie, ze zostalam zmobilizowana aby go ukonczyc, mysle, ze na jesien bedzie juz oprawiony. Ksiazka fajna tylko ta przerwa pomiedzy poszczegolnymi tomami sprawia, ze nie pamietam kto jest kto i musze troszke sobie odswiezyc historie :) Milej niedzieli Aniu:)
UsuńDasz radę i skończysz. Szkoda , żeby taki śliczny haft czekał na finisz tak długo.Pozdrawiam serdecznie 🍎🍒☺
OdpowiedzUsuńNo wlasnie Marysiu, szkoda i dlatego nic nie biore do rak dopoki to nie skoncze:) Pozdrawiam rowniez:)
UsuńJednak najgorzej jest jak się haft odłoży:))Ale dasz radę:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDam, dam...juz nic innego nie biore do rak, dopoki tego nie skoncze:)
UsuńDla mnie to czarna magia, tym bardziej Cię podziwiam, a haft już teraz wygląda bajecznie. Aż się zastanowiłam, czy mam jakieś szyciowe zaległości? Chyba nie, ale to pewne, że czasami trzeba dać robótce odpocząć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:))
Ja mam sporo zaleglosci, ale powoli wszystko staram sie wykanczac:) Pozdrawiam:)
UsuńU mnie taki wstyd czeka jeszcze dłużej. Teraz się wytłumaczyłam, że wełna parzy w ręce w czasie upałów.
OdpowiedzUsuńPięknie się zapowiada ten wstyd.
Czasami taka niewinna mobilizacja wystarczy:) Dziekuje i pozdrawiam:)
UsuńNo ba! Oczywiście, że lubimy the Peaky Blinders. Pomijając już akcję i aktorów, jak mogłabym nie lubić, jeśli zwłaszcza w pierwszym sezonie większość piosenek to mój ulubiony od ponad 25 lat Nick Cave ;) Piosenka z czołówki to chyba najlepszy kawałek z jego najlepszej płyty. Mam wrażenie, że cały serial powstał tylko, by go uhonorować, bo trudno zrobić coś bardziej pasującego do jego muzyki ;)
OdpowiedzUsuńOj, jak ciesze sie, ze ktos oglada. No muzyka jest niesamowita, swietnie wpasowuje sie w klimat serialu. Aktorzy swietni, wspaniala fabula, po prostu REWELACJA!!! Pozdrawiam:)
UsuńBardzo się cieszę, że wróciłaś do tej wróżki. Ma tak niesamowite kolory, zdobienia i ta precyzja wykonania. Nie mogę się doczekać kolejnych postępów i trzymam kciuki za dalszą pracę.
OdpowiedzUsuńMadziu, to dzieki Tobie. Pozdrawiam i bede meldowac o postepach:)
UsuńDobrze, że wróciłaś do tego haftu, będzie piękny :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się naprawdę cudny obraz ❤ Dobrze, że udało Ci się zmotywować do wyszywania, bo szkoda, żeby taka perełka leżała w koszu ;) Jednak z haftami tak to już jest, że potrzeba nastroju i skupienia, inaczej ciężko się pracuje i haftowanie nie daje tyle przyjemności.
OdpowiedzUsuń