Witajcie:)
W weekend nie proznowalam. Znalazlam bardzo fajny wzor na sniezynki, tylko trzy okrazenia i powstaje urocza sniezynka. Zrobilam ich 10 w jeden wieczor, ale mysle, ze jeszcze troszke ich przybedzie.
Aniolek tez zostal ukonczony. Wzor znalazlam tu, zakupilam i zabralam sie do roboty. Moj nie jest z tak ladny jak oryginal , ale i tak jestem zadowolona, bo jet to moj PIERWSZY!!! szydelkowy aniol 3D
Wlosow mu tylko nie zrobilam jak we wzorze, bo troszke sie pogubilam, ale moze jeszcze pokombinuje:)
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla
wtorek, 24 listopada 2015
środa, 18 listopada 2015
Wspolne dzierganie i czytanie (34)
Witajcie,
Jak sroda to tradycyjnie spotkanie u Maknety
Ksiazka u mnie ta sama, co tydzien temu. Bardzo mi sie podoba. Delektuje sie klimatami Warszawy lat 30-tych. Jest to jedna z tych ksiazke, ktorej nie powinno czytac sie w pospiechu.
Jeszcze nigdy nie robilam szydelkowych aniolkow, zn, byl kiedys plaski, ale nigdy taki 3D. Jak zobaczylam tego aniolka, to postanowialm kupic wzor i sprobowac swoich sil. Jak widac spodnica juz prawie ukonczona, dzisiaj bede walczyc z reszta:)
Pozdrawiam i dziekuje za tyle milych slow w poprzednim wpisie, Kamilla
Jak sroda to tradycyjnie spotkanie u Maknety
Ksiazka u mnie ta sama, co tydzien temu. Bardzo mi sie podoba. Delektuje sie klimatami Warszawy lat 30-tych. Jest to jedna z tych ksiazke, ktorej nie powinno czytac sie w pospiechu.
Jeszcze nigdy nie robilam szydelkowych aniolkow, zn, byl kiedys plaski, ale nigdy taki 3D. Jak zobaczylam tego aniolka, to postanowialm kupic wzor i sprobowac swoich sil. Jak widac spodnica juz prawie ukonczona, dzisiaj bede walczyc z reszta:)
Pozdrawiam i dziekuje za tyle milych slow w poprzednim wpisie, Kamilla
wtorek, 17 listopada 2015
Pierwsze tegoroczne sniezynki
Witajcie,
Na szczescie sa to sniezynki szydelkowe, a nie za oknem. Musze przyznac ze pogoda nas rozpieszcza, temperatury 15-20 stopni i do tego piekne slonce. Oby tak dalej:) Chociaz swieta to raczej wolalabym biale...
Powstalo juz troszke sniezynek-gwiazdeczek. Prawde mowiac mi nie potrzeba, bo mam tyle z poprzednich lat. Jednak to juz taka moja tradycja, ze musze ich troszke zrobic i przewaznie kogos nimi obdarowac.
Przygotowania do Swiat ruszaja pelna para, poki jeszcze jest czas na robotki.
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla
Na szczescie sa to sniezynki szydelkowe, a nie za oknem. Musze przyznac ze pogoda nas rozpieszcza, temperatury 15-20 stopni i do tego piekne slonce. Oby tak dalej:) Chociaz swieta to raczej wolalabym biale...
Powstalo juz troszke sniezynek-gwiazdeczek. Prawde mowiac mi nie potrzeba, bo mam tyle z poprzednich lat. Jednak to juz taka moja tradycja, ze musze ich troszke zrobic i przewaznie kogos nimi obdarowac.
Przygotowania do Swiat ruszaja pelna para, poki jeszcze jest czas na robotki.
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla
sobota, 14 listopada 2015
wtorek, 10 listopada 2015
Wspolne dzierganie i czytanie (33)
Witajcie ,
Dzisiaj dolaczam do Maknety
Wczoraj zaczelam czytac ksiazke Marii Paszynskiej " Warszawski niebotyk"
Oto opis ksiazki ze strony ksiegarni Merlin
Warszawski niebotyk to epicka, niezwykle poruszająca opowieść o losach pięciu młodych mężczyzn, którzy przyjaźnią się, uczą, pracują i kochają z pasją, z właściwym ludziom młodym poczuciem wszechmocy i nieśmiertelności. Spotykamy ich późną jesienią 1933 roku, w przededniu rozejścia się ich życiowych dróg. W chwili, gdy świat stoi przed nimi otworem, gdy są przekonani, że mogą osiągnąć wszystko czego zapragną, stojąc na ziemi dosięgnąć nieba. Miłość postrzegają jako piękną przygodę, ślepi na niebezpieczeństwa, które niosą ze sobą ich decyzje. W ciągu kilku kolejnych miesięcy życie weryfikuje ich sposób myślenia, prowadząc ku dojrzałości, na którą nie zawsze chcą się zgodzić, a która jest nieunikniona.
Romantyczne wzloty, bolesne upadki, tragedie burzące świat, rozstania i powroty, a wszystko to na tle Warszawy połowy lat trzydziestych, uwodzącej swym ogromnym wdziękiem i urokiem. Warszawy, nazywanej Paryżem Wschodu, w której na placu Napoleona kończy się budowa najefektowniejszego drapacza chmur ówczesnej Europy. Warszawa, której już nie ma, a za którą tęskni każdy z nas.
Nie moge sama jeszcze wiele powiedziec od siebie, ale poki co czyta sie bardzo przyjemnie I ciekawie.
Jesli chodzi o dzierganie, to zrobilam juz troszke sniezynek swiatecznych. Jak beda usztywnione , to pokaze w calej okazlosci.
Dzisiaj w Polsce piekne swieto. Na moim amerykanskim domu tez powiewa bialo-czerwona flaga. W weekend Przeczytalam ksiazke Barbary Wachowicz o Janku Rodowiczu ps. Anoda. Pieknie spisana biografia wielkiego bohatera, ktory walczyl o niepodlegla Polske, przezyl wojne, Powstanie, ale niestety w 1949 roku zginal z rak komunistycznych oprawcow. Biografia przedstawia cala rodzine Janka, ludzi o wielkim patriotyzmie I milosci do ojczyzny. Bardzo poruszyly mnie slowa matki Janka, ktora powiedziala " Dzieci kochalismy bardzo i zawsze byly one w naszym zyciu na pierwszym miejscu, ale staralismy sie, by chlopcy wiedzieli, ze zyje sie przede wszystkich dla innych." Pamietajmy o tych wszystkich bohaterach, ktorzy walczyli o to, zebysmy mogli miec niepodlegla Polske.
Zycze Wam milego dnia.
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla
Dzisiaj dolaczam do Maknety
Wczoraj zaczelam czytac ksiazke Marii Paszynskiej " Warszawski niebotyk"
Oto opis ksiazki ze strony ksiegarni Merlin
Warszawski niebotyk to epicka, niezwykle poruszająca opowieść o losach pięciu młodych mężczyzn, którzy przyjaźnią się, uczą, pracują i kochają z pasją, z właściwym ludziom młodym poczuciem wszechmocy i nieśmiertelności. Spotykamy ich późną jesienią 1933 roku, w przededniu rozejścia się ich życiowych dróg. W chwili, gdy świat stoi przed nimi otworem, gdy są przekonani, że mogą osiągnąć wszystko czego zapragną, stojąc na ziemi dosięgnąć nieba. Miłość postrzegają jako piękną przygodę, ślepi na niebezpieczeństwa, które niosą ze sobą ich decyzje. W ciągu kilku kolejnych miesięcy życie weryfikuje ich sposób myślenia, prowadząc ku dojrzałości, na którą nie zawsze chcą się zgodzić, a która jest nieunikniona.
Romantyczne wzloty, bolesne upadki, tragedie burzące świat, rozstania i powroty, a wszystko to na tle Warszawy połowy lat trzydziestych, uwodzącej swym ogromnym wdziękiem i urokiem. Warszawy, nazywanej Paryżem Wschodu, w której na placu Napoleona kończy się budowa najefektowniejszego drapacza chmur ówczesnej Europy. Warszawa, której już nie ma, a za którą tęskni każdy z nas.
Nie moge sama jeszcze wiele powiedziec od siebie, ale poki co czyta sie bardzo przyjemnie I ciekawie.
Jesli chodzi o dzierganie, to zrobilam juz troszke sniezynek swiatecznych. Jak beda usztywnione , to pokaze w calej okazlosci.
Dzisiaj w Polsce piekne swieto. Na moim amerykanskim domu tez powiewa bialo-czerwona flaga. W weekend Przeczytalam ksiazke Barbary Wachowicz o Janku Rodowiczu ps. Anoda. Pieknie spisana biografia wielkiego bohatera, ktory walczyl o niepodlegla Polske, przezyl wojne, Powstanie, ale niestety w 1949 roku zginal z rak komunistycznych oprawcow. Biografia przedstawia cala rodzine Janka, ludzi o wielkim patriotyzmie I milosci do ojczyzny. Bardzo poruszyly mnie slowa matki Janka, ktora powiedziala " Dzieci kochalismy bardzo i zawsze byly one w naszym zyciu na pierwszym miejscu, ale staralismy sie, by chlopcy wiedzieli, ze zyje sie przede wszystkich dla innych." Pamietajmy o tych wszystkich bohaterach, ktorzy walczyli o to, zebysmy mogli miec niepodlegla Polske.
Zycze Wam milego dnia.
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla
środa, 28 października 2015
Wspolne dzierganie i Czytanie (32)
Witajcie,
Jak widac uaktywniam sie:))))
Dzisiaj dolaczam sie do zabawy u Maknety
Musze przyznac , ze stesknilam sie za tymi spotkaniami, bo zawsze dzieki temu uda mi sie poznac nowe ksiazki, ktore moga mnie zainteresowac, czasami poczytam o klasyce, dawno zapomnianej, a do , ktorej warto byloby wrocic.
Moja ksiazka w tym tygodniu to "Uroczystko" Magdaleny Kordel
Fajna babska lektura , ale musze przyznac, ze inne ksiazki Pani Kordel, ktore czytalam jakos mi bardziej podpasowaly, ta tak troszke jakbym ja juz ja znala:) czytam jako przerywnik po czyms ciezszym , wymagajacym skupienia
A to , co mozna o tej ksiazce przeczytac na stronie Lubimy Czytac
Jesli chodzi o dzierganie to taka na szybko zrobiona podkladka kuchenna w kolorze dyni, bo przeciez dynie teraz kroluja:)
Pozdrawiam cieplutko, Kamilla
Jak widac uaktywniam sie:))))
Dzisiaj dolaczam sie do zabawy u Maknety
Musze przyznac , ze stesknilam sie za tymi spotkaniami, bo zawsze dzieki temu uda mi sie poznac nowe ksiazki, ktore moga mnie zainteresowac, czasami poczytam o klasyce, dawno zapomnianej, a do , ktorej warto byloby wrocic.
Moja ksiazka w tym tygodniu to "Uroczystko" Magdaleny Kordel
Fajna babska lektura , ale musze przyznac, ze inne ksiazki Pani Kordel, ktore czytalam jakos mi bardziej podpasowaly, ta tak troszke jakbym ja juz ja znala:) czytam jako przerywnik po czyms ciezszym , wymagajacym skupienia
A to , co mozna o tej ksiazce przeczytac na stronie Lubimy Czytac
Uroczysko – jedyne takie miejsce, gdzie radość rozjaśnia nawet najbardziej pochmurny dzień.
Gdzieś u podnóża Sudetów, w Malowniczem, jest pensjonat Uroczysko - miejsce, które zmienia życie ludzi.
Majka od dłuższego czasu ma wrażenie, że przyciąga wszystkie możliwe nieszczęścia.
Zdradzona i porzucona przez męża, sama musi wychowywać nastoletnią córkę. Nie radzi sobie ze spłatą kredytu, przez co komornik chce odebrać im dom. Dosłownie cały świat wali jej się na głowę.
Postanawia wyjechać w Sudety do uroczego Malowniczego. Z dala od wszystkiego chce zastanowić się nad przyszłością.
Czy Majka odzyska w Malowniczem upragniony spokój?
Czy jej córka Marysia zaaklimatyzuje się w zupełnie obcym jej miejscu?
Czy obie odnajdą upragnione szczęście i MIŁOŚĆ?
Uroczysko to powieść pełna humoru i ciepła. Pokazuje, że niezależnie od trudnych życiowych doświadczeń, każdy może odnaleźć szczęście.
Nikt nie oprze się jej urokowi.
Jesli chodzi o dzierganie to taka na szybko zrobiona podkladka kuchenna w kolorze dyni, bo przeciez dynie teraz kroluja:)
Pozdrawiam cieplutko, Kamilla
wtorek, 27 października 2015
Ostatnie dni pazdziernika
Witajcie,
Dlugo mnie nie bylo, oj dlugo. Czas tak leci, tyle zajec w domu i poza domem, ze dni uciekaly przez palce.
Robotkowo nic sie nie dzialo, brak czas i brak weny, ale juz zaczynam myslec o dekoracjach swiatecznych , takze mam nadzieje, ze wroce na wlasciwe tory;)))
Tymczasem kilka zdjec zrobionych dzisiaj wokol mojego domu:)
Na tarasie kroluja dynie i chryzantemy
Hortensje wygladaja pieknie nawet po pierwszym przymrozku:)
A roze caly czas dosc ladnie kwitna
Pozdrawiam i dziekuje tym, ktorzy do mnie pisali podczas mojej nieobecnosci. Postaram sie wrocic z czyms robotkowym, a jeszcze mam zalegla zabawe do odrobienia:)
Kamilla
Dlugo mnie nie bylo, oj dlugo. Czas tak leci, tyle zajec w domu i poza domem, ze dni uciekaly przez palce.
Robotkowo nic sie nie dzialo, brak czas i brak weny, ale juz zaczynam myslec o dekoracjach swiatecznych , takze mam nadzieje, ze wroce na wlasciwe tory;)))
Tymczasem kilka zdjec zrobionych dzisiaj wokol mojego domu:)
Na tarasie kroluja dynie i chryzantemy
Hortensje wygladaja pieknie nawet po pierwszym przymrozku:)
A roze caly czas dosc ladnie kwitna
Pozdrawiam i dziekuje tym, ktorzy do mnie pisali podczas mojej nieobecnosci. Postaram sie wrocic z czyms robotkowym, a jeszcze mam zalegla zabawe do odrobienia:)
Kamilla
Subskrybuj:
Posty (Atom)



