poniedziałek, 12 marca 2018

Kornel Makuszynski

Witajcie,

Wlasnie skonczylam bardzo ciekawa lekture i spiesze podzielic sie moimi wrazeniami.

Tworczosc Kornela Makuszynskiego znam i uwielbiam od zawsze. Kazde wakacje zaczynalam od "Szatana...", wielokrotnie wracalam do wielu jeg o ksiazke, a dzieciom z przyjemnoscia czytalam "Przygody Koziolka Matolka".
Takze z wielka przyjemnoscia siegnelam po biograficzna opowiesc o Panu Kornelu napisana przez Mariusza Urbanka. Pan Urbanek jest mi znany z jego innych ksiazke, a wiec wiedzialam, ze moge liczyc na bardzo ciekawa lekture i nie pomylilam sie.


Zycie Kornela Makuszynskiego przypadlo na bardzo ciekawe, ale rowniez tragiczne czasy. Urodzony w XIX wieku, jeszcze przed odzyskaniem przez Polske niepodleglosci , pozniej okres I Wojny, wspaniale lata Dwudziestolecia , kolejna wojna , a po niej komunistyczna Polska.

Zycie pisarza bylo jak sinusoida, poczatkowo, jako dziecko i uczen gimnazjum we Lwowie zyl bardzo skromnie. Rodzina jego ne nalezala do bogatych, co jeszcze pogorszylo sie po smierci ojca Kornela. W okresie miedzywojenny, autor zyl bardzo dostatnio, mial piekne mieszkanie w Warszawie, sporo czasu spedzial w Zakopanem. No i wiadomo, wojna to wszystko zniszczyla i znowu przyszedl trudny okres.
Przed wojna jego utowry byly wydawane i wielokrotnie wznawiane, a po wojnie jakby o nim zapomniano i to bylo bardzo przykre dla samego Makuszynskiego.

Moja wiedza dotyczaca tworczosci Makuszynskiego sprowadzala sie do tych utworow przeznaczonych dla dzieci i mlodziezy. Jednak autor zaczal od wierszy, poprzez niezliczone ilosci recenzji teatralnych i felietony.

Zachecam do przeczytania tej ksiazki, z ktorej mozna dowiedziec sie sporo o zycziu Kornela Makuszynskiego, o czasach w ktorych dane mu bylo zyc i o ludziach , ktorzy go otaczali, a bylo tu wiele wspanialych nazwisks, jak Staff, Nalkowska, Slonimski, Lechon i wiel innych. Ksiazka zawiera sporo ciekawych anegdot zwiazanych z pisarzem.

Dowiadujemy sie o tym jakim czlowiekiem byl Makuszynski, bardzo inteligetny i skromny, ktory poprzez swoja towrczosc chce sprawic czytelnikom radosc i dostarczyc przyjemnych chwil podczas lektury jego ksiazek.
Jednoczesnie dowiadujemy sie o jego niepoprawnych politycznie pogladach, jak niechec do Zydow i uprzedzenie do kobiet.

Zachecam do lektury , a ja zglaszam ta ksiazke do wyzwania u Ejotka


jak rowniez u Darii


Pozdrawiam i zycze milego tygodnia:)
Kamilla







środa, 28 lutego 2018

"Aleja starych topoli"

Witajcie,

W ramach wyzwania czytelniczego u Ejotka, przeczytalam ksiazke Agnieszki Janiszewskiej " Aleja starych topoli"


W tym miesiacu wykorzystalam kwartalne kolo ratunkowe, czyli "przesad slubny"...u mnie cos starego.
W tytule ksiazki jest odmiana wyrazu stary, takze mam nadzieje, ze to spelnia reguly wyzwania:)

Po raz pierwszy spotkalam sie z tworczoscia Pani Agnieszki czytajac "Szepty i tajemnice".
Bardzo spodobala mi sie tamta historia i styl pisarski autorki, takze z wielka przyjemnoscia siegnelam po "Aleje...".

Akcja powiesci toczy sie pod koniec XIX wieku. Glowna bohaterka tej powiesci jest Ewa, mloda dziewczyna, ktora poslubia starszego mezczyzne... notabene meza swojej zmarlej siostry. Poczatkowo Ewa jest przerazona tym zaaranzowanym malzenstwem, ale bedac bardzo nieszczesliwa w swoim domu rodzinnym, widzi w tym nadzieje na lepsze. Faktycznie jej zycie bardzo odmienia sie, jest kochana przez meza i sama zaczyna obdarzac go tym uczuciem. Ale przychodzi tez jeszcze inna milosc....Wychodza na jaw skrywane sekrety dworku w Jodlowie, ktore zaklocaja spokoj Ewy.

Ksiazke czytalo mi sie bardzo dobrze, lubie takie retro opowiesci:) Duzo emocji,ciekawie przedstawione realia konca XIX wieku i rodzinne sekrety , ktore wychadza na jaw, sprawiaja ze ksiazke czyta sie z duza przyjemnoscia.

Bardzo lubie taki styl pisania, gdzie nie ma pospiechu w akcji, a w sumie sporo sie dzieje. Mozna sie delektowac lektura, tym bardziej, ze autorka uzywa pieknej polszczyzny. Z wielka przyjemnoscia siegne po tom II tej powiesci, aby odkryc kolejne tajemnice i dowiedziec sie jak potocza sie losy Ewy.

Polecam .


Pozdrawiam serdecznie, Kamilla

poniedziałek, 19 lutego 2018

Pachnie wiosną:)

Witajcie,

Pachnie juz wiosną...sloneczko wspaniale przygrzewa, coraz czesciej slychac swiergotanie ptaszkow, przyroda budzi sie z zimowego snu.





Jeszcze w sobote popadal snieg, ale nawet jednego dnia sie nie utrzymal przy dodatnich temperaturach i sloncu.

Z przyjemnoscia wypilam poranna kawke na tarasie i powdychalam swieze powietrze.


Jak widac i robotka posuwa sie do przodu, mamnadzieje ja w tym tygodniu skonczyc...

Nasza Coco tez z checia wacha wiosne i wygrzewa sie w sloneczku:)



Milego tygodnia wam zycze i aby znalezc kazdego dnia chwilke na zwolnienie i podelektowanie sie zwyczajnoscia:) Kamilla

środa, 7 lutego 2018

Cos sie dzierga, cos sie czyta

Witajcie,

Sroda to moj dzien wolny od pracy zawodowej, ale wiadomo obowiazki domowe nigdy sie nie koncza.
No i tak pomiedzy sprzataniem , a praniem pokaze Wam co obecnie mamna drutach.

Kolejny , piekny projekt Hani Maciejewskiej.
Tym razem Aguo




U mnie w pieknej morskiej zieleni. Wloczka to Lace merino w 100g jest 420m.





Jeszcze daleka droga przede mna , ale dzierga sie tak przyjemnie, ze nie narzekam.

Czytam jak zwykle dwie ksiazki jednoczesnie, bo mam jedna w wersji papierowej i jest to Corka Wiatrow Magdaleny Kordel


A druga to w ramach wyzwania czytelniczego cos na czytniku, ale o tym za kilka dni jak skoncze :)

A jak u Was?

Pozdrawiam i zycze milego dnia , Kamilla

niedziela, 28 stycznia 2018

"Historia spisana atramentem"

Witajcie,

Na samym wstepie chcialabym podziekowac Wam za pomoc w wyborze programu do zdjec. Poki co zaladowalam sobie PhotoScape i bede sie bawic.

Dzisiaj chcialabym napisac kilka slow o ksiazce, ktora wlasnie przeczytalam, "Historia spisana atramentem".
Ksiazka jest napisana przed duet pisarski Maria Ulatowska i Jackek Skowronski.


Jest to moje pierwsze spotkanie z tworczascia tych autorow. Sporo czytalam o ksiazkach Pani Ulatowskiej, ale jakos nigdy nie mialam okazji przeczytac jej ksiazki.

"Historia" jest prawdziwa opowiescia o milosci pomiedzy Czeslawem i Maria. Odkrywamy to poprzez fragmenty autentycznyego pamietnika Czeslawa i wspaniela snuta opowiesc ,ktora uzupelnia te krotkie fragmenty.
Historia tej milosci jest dosc skomplikowana. Czeslaw jest ksiedzem katolickim, jest poczatek XX wieku i jakos trudno wyobrazic sobie, ze ta milosc miala szanse na przetrwanie. A jednak udalo sie ...

Czeslawa targaja watpliwosci, bo jest dobrym i szanowanym proboszczem , ktory bardzo spenial sie w roli ksiedza i kocha to, co robi. Jednoczesnie na zaboj kocha Marie. Wiadomo, ze nie ma takiej mozliwosci, aby te dwie milosci polaczyc.

Czeslaw i Maria uciekaja do Paryza z nadzieja, ze tam uda im sie ulozyc sobie zycie, ale niestety Czeslaw nie jest zbyt przedsiebiorczy i cala ta sytuacja go przerasta. Wraca do kosciola, zostaje przyjety. Bardzo szybko teskni za ukochana i zaczyna sie z nia spotykac ponownie i wtedy zostaje mu postawione ultimatum. Porzuca sutanne i zamieszkuje z Maria, biora slub , maja dziecko , a wnuczka tej pary jest autorka tej ksiazki, Maria Ulatowska.

Ksiazke przeczytalam z przyjemnoscia, chociaz musz przyznac, ze sam Czeslaw momentami draznil mnie ze swoim niezdecydowaniem i takim podejsciem, ze chcialby miec ciastko i zjesc ciastko:))))
No ale ogolnie ksiazke polecam i sama z pewnoscia siegne po kolejna ksiazke autorki.

Ksiazka przeczytana w ramach wyzwania u Ejotka


Pozdrawiam i zycze milego tygodnia, Kamilla

środa, 24 stycznia 2018

Schwarm ukonczony

Witajcie,

Chusta skonczona wedlug projektu Hani Maciejewskiej.

Poniewaz nie uzywalam wloczki jak we wzorze autorki, to musialam troszke zmniejszyc ilosc powtorzen. Moja welenka troszke jest grubsza, takz i tak ma sluszny rozmiar.


Rozmair mojej chusty to 186cm na 102cm, a wiec jest czym sie opatulic;)


Jeszcze z pewnoscia tej zimy ja ponosze, bo mimo, ze teraz mielismy kilka dni z temp 10-15 st. to zima wciaz trwa i nie daje o sobie zapomniec.




Pozdrawiam serdecznie ze slonecznego New Jersey, Kamilla



środa, 10 stycznia 2018

Z Nowym Rokiem...

Witajcie,

W glowie mi sie nie miesci, ze mamy juz rok 2018. Dni, tygodnie i miesiace mijaja mi w takim tempie, ze ...doslownie mnie to przeraza.
Mam nadzieje, ze swieta minelym Wam w zdrowiu i szczesciu, czego Wam zycze na Nowy Rok.

U mnie robotkowo wszystko bardzo zwolnilo. Niby cos tam robie, ale w zolwim tempie, wprost proporcjonalnie do czasu, ktory szybko mija;) Powstaje u mnie taki szal projektu Hanny Maciejewskiej


Jesli chodzi o ksiazki, to w tym temacie mam sie duzo lepiej, czytam codziennie , a pierwsza ksiazka zaliczona w tym roku jest powiesc Magdaleny Witkiewicz "Czeresnie zawsze musza byc dwie". Ksiazke polecila mi moja siostra.


Spedzilam przy lekturze tej ksiazki kilka milych dni.

Jest to historia o tym jak przypadki w zyciu moga zmienic nasze losy.

Poznajemy glowna bohaterke Zosia, gdy jest jeszcze uczennica szkoly. Nie ma przyjaciol, rodzice jej nie rozumieja i po malym wybryku w szkole dostaje kare, aby pomoc starszej Pani. W ten sposob nawiazuje sie wiez przyjazni pomiedzy tymi dwiema kobietami, ktore dzieli przepasc kilku pokolen, kobiet, ktore sa na zupelnie innym etapie zycia.

Po smierci Pani Stefanii , Zosia dziedziczy caly jej majatek, wraz z mocno zniszczonym domem pod Lodziem.
Tam zdecyduje sie zamieszkac. Remontujac dom poznaje historie tego domu i ludzi , ktorzy w nim mieszkali i ich losy. Jednoczesnie dowiaduje sie, co tak naprawde jest wazne dla niej samej, kto jest przyjacielem, a kto tylko udaje .

Ksiazka bardzo fajnie napisana, czyta sie jednym tchem i trudno mi bylo sie od niej oderwac. Mozna znalezc w niej momenty wzruszajace, jak rowniez zabawne.
Piekna opowiesc o przyjazni i milosci. Polecam.

Ksiazke przeczytalam w ramach Wyzwania czytelniczego u Ejotka


Bardzo podoba mi sie to wyzwanie, ale niestety w zeszlym roku przepadlam. Ponownie podejmuje wyzwanie i moze mi sie uda w tym roku.

Pozdrawiam serdecznie , Kamilla