Witajcie,
Mialam wczoraj opublikowac ten post, ale jakos tak czas milo mijal, ze nie chcialo mi sie siadac do komputera.
Pogoda podczas weekendu byla cudna i sprzyjala biesiadowaniu na swiezym powietrzu. Rano zjedlismy sobie sniadanako
Sloneczko cudnie swiecilo poprzez drzewa
U mnie juz rozpoczal sie sezon truskawkowy i te , ktore zajadalismy zostaly zebrane przez mnie i mojego najmlodszego dzien wczesniej na polu truskawkowym.
Upieklam muffinki truskawkowe, wyszly pyszne, oto one
A tutaj przepis:
1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki mleka
1 jajko
1/2 lyzeczki soli
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru
1 i 3/4 szklanki maki
1 szklanka pokrojonych truskawek
Zmiksowac mokre skladniki razem w jednej misce, do drugej wsypac make, cukier, sol i proszek do pieczenia, do tego wlozyc truskawki, obtoczyc je mace, nastepnie dolac mokre skladniki , wszystko wymieszac i wkladac do foremek mufinkowych. Piec ok 20 minut. Polecam , bo sa pyszne:) SMACZNEGO!
Ale mi sie tutaj kulinarnie zrobilo.
Na koniec chcialabym jeszcze podziekowac i pochwalic sie.
Jeszcze przed swietami udalo mi sie wygrac candy u Osowialej Sowy
Dopiero teraz do mnie dotarl ten sliczny zajaczek i slodkosci. Dziekuje:)
Rowniez wygralam urocza nalepke u Izy z blogu Bela Stitches
Dziekuje Ci Izo:)
NO to na tyle, tego troszke przydlugiego postu.
Obiecuje, ze nastepny bedzie juz robotkowy, bo kolejna serweta prawie na wykonczeniu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, ktorzy do mnie zagladaja. Milo mi jak zostawiacie komentarze...o i jeszcze jedno pytanie, bo jestem ciekawa, czy raczej wolicie , zeby odpowiadac, bezposrednio pod komentarzem, ktory umieszczacie, czy lepiej w nastepnym wpisie, czy moze na e-mail:) Ja sama sie juz w tym gubie:) Jeszcze raz pozdrawiam cieplutko , Kamilla
Pogody zazdroszczę. U nas ciągle zimno...ogród stoi w miejscu, biedne roślinki...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
K.
mmm ale smaka narobiłaś
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Czytając tego posta przełykałam cały czas ślinę , biegnę przygotować coś sobie z truskawkami ...niestety kupnymi . Piękna ceramika :)
OdpowiedzUsuńTruskawki wyglądają rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńaj jajaj,ale u Ciebie smakowicie...a i piekne prezenciki dostalas...
OdpowiedzUsuńBabeczki bardzo apetyczne, skorzystam z przepisu:))))) Fajne zdjęcia , pozdrawiam:)))
OdpowiedzUsuńKami - jeśli chcesz oglądać mój blog, to wklej sobie ten, z którego teraz piszę komentarz:)))
OdpowiedzUsuńMój blog " z lnu i bawełny" już nie istnieje. Będzie mi bardzo miło jeśli przyłączysz się również do grona obserwatorów i weźmiesz udział w moim candy:))) zapraszam :)))))))))))))
Zapraszam Cię do bloga " Z wełny, lnu i bawełny"
OdpowiedzUsuńCudnie... aż Wam zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńEch, bede robic muffinki wedlug twojego przepisu, wygladaja smakowicie,musze sprobowac!
OdpowiedzUsuńZdjecia zrobilas fantastyczne !
Moc serdecznosci Kamilko!
Mmmmm ale smczniutkie :)
OdpowiedzUsuńpiękniutko :)
OdpowiedzUsuńsielsko anielsko! a babeczki warte wysilku, bo latwe wiec nawet dziecko je zrobi, w Polsce jeszcze sezonu truskawkowego nie ma ale jak bedzie to sprobuje je zrobic. Pozdrawiam cieplo
OdpowiedzUsuńO, mateńko ! Jakie smakowitości.
OdpowiedzUsuńŚniadanie na świeżym powietrzu to jest to !
Buziaki
Takie sniadanko na swiezym powietrzu to rozumiem:))) do tego piekna porcelana, nic tylko odpoczywac.
OdpowiedzUsuńpozdrowionka sle
Cześć :)
OdpowiedzUsuńKrólewskie to śniadanko :) i piękna porcelana :) całuje - Ania
SNIADANKO...W TAKIEJ OPRAWIE:))))))..A PRZEPIS SOBIE ZAPISAŁAM:))
OdpowiedzUsuń