środa, 28 maja 2014

Srodowe spotkanie u Maknety

Witajcie,

Dzisiaj sroda, wiec wracam po dluuuugim czasie do "Wspolnego dziergania i czytania" u Maknety


Nie znaczy to, ze nic nie czytalam i nie dzialalam robotkowo, tylko czasu nie bylo na posty, checi tez raczej niewielkie:)

Obecnie czytam ksiazke Ronalda Balsona "Once we were brothers" . Ksiazke czytam w orginalnej wersji, prawde mowiac nie wiem, czy byla ona przetlumaczona na jezyk polski.

Ksiazka opowiada historie dwoch chlopcow, ktorzy wychowali sie razem , choc nie byli bracmi. Akcja toczy sie w Zamosciu podczas wojny , jak rowniez w Chicago, gdzie wyemigrowali po wojnie. Wojna bardzo komplikuje ich relacje, glownie z tego powodu, ze jeden z chlopcow jest Zydem.

Niewiele jeszcze przeczytalam, takze trudno mi powiedziec cokolwiek wiecej na jej temat. Czasami bedac w ksiegarni, cos tam wpadnie w oko , zainteresuje i tak bylo w tym przypadku.


Robotkowo tez sie dzieje i szydelkowo i krzyzykowo. Pokazuje to co na szydelku, ale nie powiem jeszcze, co to bedzie:)

Pozdrawiam serdecznie, milego dnia
Kamilla

5 komentarzy:

  1. Książka zapewne będzie ciekawa. Ostatnio dużo o wojnie i losach Żydów myślałam, bo mój wnuk Piotr przygotowywał do szkoły projekt o rodzinie w tych strasznych czasach. Wiesz, Anglicy nie znają tak historii jak my. Jest to przykre. Buziaczki zostawiam , niestety 6 tyg. w gipsie mam mieć rękę. Wyjazd niezbyt udany, ale cóż zrobić:))

    OdpowiedzUsuń
  2. W Zamościu powiadasz??? fajnie, szkoda, że nie wiesz, czy jest juz polska wersja językowa:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to zupełnie tak jak u mnie też nie mam czasu ani ochoty :) Zaciekawiłaś mnie książką, ale moja znajomość języka jesy niestety nie wystarczająca na oryginalną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne jest to coś, co wychodzi spod Twojego szydełka! Czyżby to miała być zazdrostka? Albo serweta? Książka z pewnością będzie ciekawa.
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczny ten Twoj szydelkowy udzierg. Ksiazka jak opisujesz ciekawe, zawsze te nasze bolesne dzieje i rozdarcia. Pozdrawiam Beata (z moda na bio)

    OdpowiedzUsuń