Witajcie,
Po raz 20 dolaczam do Maknety
Jezeli chodzi o czytanie, to rozpoczelam ksiazke Philipa Marsdena " Dom na kresach. Powrot"
Niestety idzie mi to czytanie bardzo wolno, bo pozaczynalam kilka nowych robotek i to pochlania moj caly wolny czas. O ksiazce moge powiedziec, ze czyta sie bardzo dobrze. Opowiada o polskiej poetce, ktora po wojnie osiadla w Anglii i dopiero w 1989 roku wrocila odwiedzic miejsce, w ktorym sie urodzila i spedzial dziecinstwo. Przed wojna byla to Polska, teraz Bialorus. Pieknie opowiedziana historia , mam nadzieje, ze w tym tygodniu znajde wiecej czasu na lekutre.
Szydelkiem rozpoczelam Wielki kwadrat babciny. Strasznie nie lubie laczyc poszczegolnych elementow, takze zdecydowalam sie na jeden wielki kwadrat i bedzie narzuta;)
A na drutach kolejna chusta.
Mam nadzieje uporac sie z tym szybko, bo musze jeszcze przygotowac na wyzwanie , na ktore zapisalam sie :)
Ciekawa jestem co Wy dziergacie i czytacie...wieczorkiem do was pozagladam:)
Pozdrawiam, Kamilla

Miłej lektury. Ja z kolei nie lubię chować nitek . Obecnie chowam je po każdym kawadraciku . Wolniej idzie robótka , ale w końcowym efekcie cieszy bo nie ma nitek. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńSwietny pomysl, bede pamietac jesli juz zdecyduje sie zrobic z malych kwadratow;)))) Pozdrawiam serdecznie:)
UsuńU mnie czytają się "Kresowe opowieści" :)
OdpowiedzUsuńW robótce widzę marynarskie kolorki, będą ciekawie wyglądać na narzucie.
Pozdrawiam
D.
Tak, kolory marynarskie, ale moje dzieci mowia ze patriotyczne-amerykanskie:)))) takze jak komu pasuje:)
UsuńZgadzam sie z Atelier Marysi - jak sie niteczki chowa od razu, to cieszy bardzo, bo sie szybciutko konczy :-) a Twoja metoda na 1 duzy kwadrat, to tez dobry sposob :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam -
- Ola
Dziekuje Olu i rowniez pozdrawiam:)
UsuńNarzuty z wielgachnych kwadratów są bardzo ładne, ciekawa jestem efektu końcowego Twojej robótki - już teraz wygląda cudnie :)
OdpowiedzUsuńDziekuje...ja tez jestem ciekawa:)
UsuńPięknie się zapowiada Twoja narzuta : ). Ja chwilowo nic nie czytam bo ciągle pozostaję pod urokiem "Złodziejki książek"i chyba dużo czasu upłynie nim natknę się na coś równie fascynującego : ). Co do dziergania to zaczęłam tworzyć zajączki w stylu" prymitive" ale jeszcze nie wiem co mi z tego wyjdzie bo wbrew pozorom wcale nie jest to takie proste jak wskazuje nazwa ; ).Pozdrawiam cieplutko : ).
OdpowiedzUsuńMoniko, ja musialam po Zlodziejce przeczytac cos lekkiego, bo caly czas myslalam o tej ksiazce, robi niesamowite wrazenie:) Jestem ciekawa Twoich zajaczkow:) Pozdrawiam:)
UsuńNarzuta ma fajne kolorki :)
OdpowiedzUsuńDziekuje, to juz tak z mysla o lecie:)
UsuńMorskie klimaty mi się skojarzyły w twoim mega kwadracie.
OdpowiedzUsuńmiłego czytania i dziergania :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa narzuty, zwłaszcza że jej kolory przyciągają mój wzrok.
OdpowiedzUsuńKwadrat babciny zapowiada się pięknie. Też nieznoszę chowania nitek ale efekt końcowy zawsze wynagradza.
OdpowiedzUsuńjestem bardzo ciekawa całości bo kolorki są przepiękne!
OdpowiedzUsuńNarzuta zapowiada się pięknie, choć ja bardzo nie-szydełkowa jestem. Mam natomiast pytanie dotyczące książek. Wczytałam się, że mieszkasz za wielką woda, a widzę wciąż nowe książki, fizyczne, dotykalne, namacalne. Skąd je masz? Zamawiasz, sprowadzasz z Polski czy jest gdzieś biblioteka z polskimi książkami? Szalenie mnie to nurtuje. Mieszkam w NJ i cierpię okrutnie na brak książek...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Z przykrością stwierdzam, ze skrzynka pusta, może się gdzieś zawieruszyło, tudzież, to co najbliżej idzie najdłużej...
UsuńPozdrawiam serdecznie i ślicznie dziękuję za wizytę:)
Ciekawa jestem tej narzuty z jednego kwadratu.
OdpowiedzUsuńDom na kresach to lektura dla mnie, muszę jej poszukać.
OdpowiedzUsuńTeż nie lubię łączyć maleńkich kwadracików, taki jeden duży to dobry pomysł.
Ciekawa jestem jak bedzie wyglądała narzuta. Ja lubię te małe kwadraciki, takie"babcine" narzuty maja w sobie niepowtarzalny urok.
OdpowiedzUsuńCałuski zostawiam i serdecznie pozdrawiam.
Ja jeszcze baluję na Wyspie i nie mam czasu na nic:) Ale to taki miły dla mnie czas, który niebawem się niestety skończy:(