Witajcie,
Nie jestem systematyczna jesli chodzi o WDiC, ale dzisiaj dolaczam do Maknety
Moja niesystematycznosc wynika z tego, ze czasami zajmuje mi dluzej przeczytac ksiazke, robotki wciaz te sama ( pewnie dlatego, ze za duzo ich na raz mam pozaczynanych;))),a nie chce sie powtarzac...
W tym tygodniu robotki, ktore juz byly, ale sa na wykonczeniu. Chuste, ktore robie wspolnie z Makneta mam nadzieje, ze dzisiaj bedzie skonczona. Zostaly mi doslownie 4 rzedy:) Trzymajcie kciuki, no a ja mam nadzieje, ze nastepnym razem pochwale sie gotowa chusta.
Ksiazka, ktora czytam jest "Tunel" Magdaleny Parys
Zachecil mnie jej opis w ksiegarni internetowej chociaz nie do konca jest to tematyka, ktora mnie interesuje
"Mistrzowsko skonstruowana powieść sensacyjno-obyczajowa i thriller polityczny w jednym!
Jest rok 2000. W tajemniczych okolicznościach ginie Klaus, który dwadzieścia lat wcześniej nadzorował budowę pewnego tunelu. Czy ma to coś wspólnego z ucieczką Franza, który w 1981 roku przedostał się tym tunelem z Berlina Wschodniego do Zachodniego? Jaki związek mają z tym Victoria, która - przemycona w bagażniku - uciekła na Zachód, i Magda, Polka, która wyjechała na stypendium do NRD i na swoje nieszczęście zakochała się we Franzu?
Fascynująca opowieść o życiu, miłości i wielkiej historii w tle, mającej wpływ na losy trzech pokoleń bohaterów"
Czasami dla odmiany trzeba przeczytac cos innego. W sumie to czyta sie ok, ale nie powala mnie na kolana.
Autorka, jest Polka, ktora jako dziecko wyemigrowala do Niemiec, tam skonczyla szkoly i studia. "Tunel" jest jej diebiutem, takze trzeba wspierac mlodych polskich pisarzy:)
Pozdrawiam , dziekuje za mile komentarze pod porzednim wpisem, witam nowych obserwatorow
A i jeszcze donosze, ze podczas mojej nieobecnosci piesek juz na podusi spal...ewidentne slady przestepstwa;)
Usciski, Kamilla

chuste chetnie obejrze :)
OdpowiedzUsuńZ pewnoscia pokaze:)
UsuńJestem niezmiernie ciekawa tej chusty, więc mam nadzieję, ze za tydzień zaprezentujesz ją już w całej okazałości. Książka zapowiada się ciekawie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Izo, jak tylko bedzie gotowa , to pokaze, mam nadzieje, ze wyjdzie ladnie:) Pozdrawiam:)
Usuńte parę rządków mykniesz raz dwa i w przyszłym tygodniu się pochwalisz chustą. Książka mnie zaciekawił
OdpowiedzUsuńw kazdym rzedzie kilkaset oczek, takze to troszke trwa, ale mysle ze podolam:)
UsuńTen kolor jest fantastyczny! Kończ szybciutko i pokazuj!
OdpowiedzUsuńKolorek faktycznie bardzo ladny:)
UsuńChętnie popatrzę na efekty pracy za tydzień.
OdpowiedzUsuńJa juz tez wypatruje konca:)
Usuń4 rzędy, to juz prawie gotowa! kończ i prezentuj szybciutko.
OdpowiedzUsuńAnka
Aniu, zgadza sie, ale rzedy niemilosiernie dlugie:)
UsuńSzybciutko skończysz, to tylko 4 rzędy. :)
OdpowiedzUsuńZ takim wsparciem to z pewnoscia tak bedzie:)
UsuńTrzymam kciuki, a jakże ;) Tytuł książki znany mi, ale autor inny - Ernesto Sabato. Przymierzałam się do czytania, ale jakoś mi umknęło. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdziekuje i rowniez pozdrawiam:)
UsuńTrzymam kciuki i ja.
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńU mnie z systematycznością w udziale we Wspólnym Dzierganiu i Czytaniu też kiepsko! Robótki śliczne, szal robisz z jakieś nieziemsko pięknej włóczki, co to jest?
OdpowiedzUsuńTa wloczka to Rowan Fine Lace, jest faktycznie piekna, dziekuje:)
UsuńFajnie, że wspierasz rodaków,
OdpowiedzUsuńTrzeba, bo niestety wiecej widac jak sobie dolki podkopujemy niz wspieramy sie:)
UsuńJa też dzisiaj po sporej przerwie przyłączyłam się do Wspólnego dziergania i czytania. Coś tam czytałam, ale z dzierganiem było bardzo średnio.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się kolor szala :) Książka wydaje się ciekawa, może sięgnę po nią w przyszłości jeśli będzie w bibliotece.
Zachecam, pozdrawiam:)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNo to jeszcze raz. Pięknie się zapowiada ta chusta, jest w bardzo interesującym kolorze... no i trzymam kciuki oczywiście:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło,
Marzena
dziekuje Marzenko i zapraszam czesciej:) Kolorek nazywa sie vintage, ale ja mam juz kilka lat to moze teraz inna nazwa:)
UsuńLubie historie z wielka miloscia w tle. Trzymam kciuki za Ciebie i za chuste. Fakt, ze mnie wyzwanie u Maknety zawsze motywuje, by podgonic do srody robotke, choc teraz utknelam na chowaniu nitek, i jakos od kilku tygodni nie moge tego przejsc i dopadl mnie jakis taki totalny brak weny. Mam nadzieje, ze chwilowy. pozdrawiam serdecznie Beata
OdpowiedzUsuńTo prawda motywacja jest, mam nadzieje, ze szybko przebrniesz przez te nitki, ja tez tego nie lubie , pozdrawiam:)
UsuńZacny kolor :) w tym sezonie odczuwam pewną słabość do fioletu i lila w różnej odmianie więc rada jestem zobaczyć chustę w całości jak już będzie zrobiona :) trzymam kciuki !
OdpowiedzUsuńTak kolorek bardzo przyjemny, pozdrawiam:)
UsuńA ja tam się nie przejmuję, że książka i robótka wciąż ta sama i co tydzień u Maknety jestem, bo to nie wyścig przecież, a możliwość rozreklamowania bloga - a nuż ktoś nowy zajrzy i na dłużej zostanie? Pozdrawiam wiosennie.
OdpowiedzUsuńTo prawda, ja jakos nie chce sie powtarzac, pozdrawiam:)
UsuńCzekam na chustę:) No i ja też u Maknety niesystematyczna, ale chyba przejmę podejście Annette :)))
OdpowiedzUsuńFajny kolor chusty, czekam niecieprliwie na finisz :)
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa chusty. Kolor ma ciekawy. Szkoda, że książka okazała się mało powalająca:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń