Witajcie,
Bylam w Prowansji, dzieki tej niewielkiej objetosciowo ksiazeczce Petera Mayle "Rok w Prowansji"
Dzisiaj w ramach zabawy u Oxfordki
Literka na miesiac listopad jest R . wprawdzie czytalam ksiazke po angielsku, no ale polski tytul zaczyna sie na R, to mam nadzieje, ze bedzie mi uznane;)
Tytul: "Rok w Prowansji"
Autor: Peter Mayle
Ilosc stron: 208
Kto chcialby sie przeniesc do Prowansji i zamieszkac w malym kamiennym domku , z dala od zgielku miasta i wszedobylskich turystow? Ja bardzo!!! Pojechac tam nie jako turysta na kilka dni, czy tydzien, ale faktycznie doswiadczyc zycia w Prowansji na przestrzeni calego roku byloby cudownym doswiadczeniem. Tak wlasnie postanowial autor, a swoje wrazenia spisal w tej ksiazce.
Sa tu doswiadczenia zwiazane z remontem domu,nauka jezyka, zbieraniem grzybow, natretnymi goscmi, pysznym jedzeniem i cudownymi klimatami Prowansji. Wszystko to razem przeplata sie tworzac wspaniala lekture, po ktora warto siegnac.
Zachecam do przeczytania tej ksiazki. Autor przedstawia uroki i wady tego pieknego miejsca. Wszystko opisane pieknym jezykiem z duza dawka angielskiego humoru. Do tego wspaniale opisy jedzenia, ktore wiele razy powodowaly, ze mi slinka leciala;) Ksiazka pokazuje jak zycie ludzi zmienia sie wraz z porami roku. Wydawaloby sie, ze aktywnosc wzrasta proporcjonalnie do temperatury. No i chyba cos w tym jest.
Byla to wspaniala podroz do Prowansji sprzed ponad 20 lat, bo wlasnie wtedy autor wraz z zona postanowili przeniesc sie na stale z deszczowej Anglii do slonecznej Prowansji. Obawiam sie jednak , ze ta Prowansja, ktora jest teraz nie jest juz taka, jak opisana w ksiazce. Jednak caly swiat ulegl duzym zmianom w ostatnich 20-30 latach.
Z pewnoscia wroce do tej ksiazki, jak rowniz siegne po kolejne tytuly Petera Mayle o Prowansji.
Pozdrawiam, Kamilla


Fajnie jest się przenieść razem z bohaterami w ciekawe zakątki świata.....a Prowansja szczególnie pociąga.
OdpowiedzUsuńMam dwie książki Ferenca Mate o tej krainie Francji...może je kiedyś w końcu przeczytam...może w zimie po nie sięgnę.
Pozdrowienia posyłam za wielka wodę....
To prawda, dzieki dobrym ksiazkom mozna zwiedzic kawal swiata:) Pozdrawiam zza wielkiej wody:)
UsuńA ja mam takie ciągotki, żeby się przenieść gdziekolwiek, nawet w naszym kraju, że czuję tę polecaną przez Ciebie książkę. Rozumiem też decyzję autora.:))
OdpowiedzUsuńJa tez coraz czescie mysle o przeprowadzce, wiem, ze to kiedys nastapi, tylko nie wiem gdzie, poki co trzeba dac dzieciom szkoly skonczyc:) Pozdrawiam:)
Usuńojej zaciekawiłaś mnie , wpisuje na liste do przeczytania
OdpowiedzUsuńPiekne tereny, znane mi z ksiązek, opowieści mojej przyjaciółki, ktora tam mieszka i wielu zdjęć. Na pewno warto przeczytać tę książkę i przenieść się do Prowansji chociaż na chwilę. Ksiązki to magia, jak dla mnie. Podczas czytania przenosi mnie w inny wymiar, na opisane prez autora ksiązki miejsce. He, he jak byłam nastolatka to czytałam książki z atlasem świata na kolanach. Miałam piątke z geografii:)))))
OdpowiedzUsuńBuziaki.
Chciałabym kiedyś zobaczyć Prowansję na własne oczy:)
OdpowiedzUsuń