Witajcie,
Tak sobie "biegalam" po Pinterest i wpadly mi w oko oznaczniki na ziola. Pomyslalam sobie, czemu by samemu sobie nie zrobic. Nie wiem jak dlugo wytrzymaja , ale co mi szkodzi sprobowac.
Do ich wykonania potrzeba patyczkow do lodow, czarnej farby tablicowej i mazakow kredowych.
Patyczki z jednej strony obcielam, zeby ladnie wchodzily w ziemie, pomalowalam na czarno...
...a po wyschnieciu napisalam nazwy ziol .
No i tak to wyglada.
Dzisiaj u nas pada i zdjecia takie ponure.
Moze ktos sie zainspiruje i tez takie zrobi. Nie sa doskonale, ale fajna zabawa na deszczowe popoludnie.
Pozdrawiam i zycze udanego tygodnia, Kamilla
Bardzo fajny pomysł, szkoda, że deszcz może je zmyć. Ale można napisać po każdym deszczu. Bardzo lubię zioła, ale kilka z nich zawsze mi się myli, majeranek i oregano. Ciepełka życzę. :))
OdpowiedzUsuńWyglądają całkiem nieźle! ... nie wiedziałam, że są mazaki kredowe, super, będę musiała się za takim rozejrzeć. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł:))
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten pomysł,zioła się nie pomylą,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper pomysł ....Pozdrawiam pa...
OdpowiedzUsuńFajny pomysł na to oznakowanie ziół:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńgenialny pomysł, już się zabieram za kupowanie lodów:-)
OdpowiedzUsuńPOmysł fajny.....a ostatnie zdjęcie cudne.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia posyłam.....
mam tez ziolka w ogrodku, kupilam kilka szyldow, ale niestety nie mieli wszystkich. No i wlasnie tez cos wymysle. Tak czesto zapominamy o swojej tworczej stronie ;))) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietnie ci wyszły. Zioła masz piekne tylko pozazdrościć.
OdpowiedzUsuń