Witajcie,
Koncowka jesieni...gdzie ten czas przelecial? Wydawaloby sie, ze spedzajac zdecydowanie wiecej czasu w domu, zwalniajac tempo zycia, to i czas troszke zwolni, ale jakos tak to nie dziala.
Moje starsze dzieci, studenci, maja wszystkie zajecia zdalnie, a wiec sa w domku. Najmlodszy, licealista, poki co ma nauczanie hybrydowe, dwa razy w tygodniu jest w szkole, a pozostale dni zdlanie. Cale to nauczanie , w mojej opinii, pozostawie wiele do zyczenia. Bo na przyklad moja corka na studiach ma fizyke, to praktycznie sama sie uczy i sama przeprowadza badania laboratoryjne. mysle, z emoze latwiej jest dla studentow kierunkow humanitycznych, ale z kierunkami scislymi i medycznymi to juz gorsza sprawa. No ale poki co jest jak jest i nic specjalnie nie mozemy z tym zrobic.
Wracajac do jesieni, to nawet u swojej koncowki moze przybrac rozne kolory.
Liscie juz w wiekszosci poopadaly, tylko na kalinie pieknie sie przebarwily i dzielnie trzymaja :)
Bardzo lubie trawy pampasowe wlasnie teraz za te piekne pioropusze.
Jeszcze jakies rozyczki ostatnie w tym sezonie.
Hortensje juz stracily swoje jesienne barwy, ale tez maja swoj urok ...
Tymczasem na drutach moj pierwszy sweterek raglanowy. Przod i tyl skonczony, a wczoraj zaczelam rekaw. Moze uda sie w weekend skonczyc.
Taki szaraczek, ale lubie szarosci i sporo mam ich w sojej szafie.
Pozdrawiam i zycze wszystkiem cudownego weekendu. Ostatni weekend listopada...WOW.
Kamilla
Witaj Kochana! Dawno do Ciebie nie zaglądałam, a i ja sama mało piszę. Tak czas szybko płynie, a ja coraz wolniej wszystko robię i miesiąc umykają:)
OdpowiedzUsuńJesień jeszcze gdzie nie gdzie jest kolorowa. U Ciebie jeszcze listki w różnych barwach, u mnie ich już nie ma. Hortensje zawsze są ciekawe, o trawach nie mówiąc. Ja nie mam traw, trochę nad stawem. W tej chwili burawe niebo nie przysparza radości. Cieszę się, że u Was zdrowie jest. W dzisiejszych czasach to najważniejsze.
Pozdrawiam cieplutko.
Aniu, to prawda, ze zdrowie najwazniejsze. Ja tez coraz mnie bloguje. Czasami sobie mowie, ze musz esie zmobilizowac, a potem nie obejrze sie jak czas mija i znowu uplywa dlugi czas od ostatniego postu. Jakos mi brak motywacji. U mnie bylo pieknie do poludnia, a teraz bardzo pochmurno, takze ciesze ie, ze udalo mi sie troche polatac po ogrodzie rano. Serdecznosci sle :)
UsuńJesień wszędzie w tym roku popisała się urodą, wynagradza nam odrobinę skutki wirusa. Cały świat stanął na głowie, szkoda dzieci i młodzieży, bo mają prawie rok w plecy, to są zaległości nie do nadrobienia.
OdpowiedzUsuńKamilko, zdrowia życzę.:)
Celu, dziekuje slicznie i sle same serdecznosci:)
UsuńCela ma rację, u nas jesień całkiem miła, ciepła, trzyma długo kolory, poprawia nastroje w tym trudnym czasie. Piękne są te trawy! W przyszłym roku zamierzam urządzić w ogrodzie dużą rabatę z rozmaitymi trawami, pampasowej na pewno nie zabraknie! Moje dzieci już dorosłe, więc nie martwię się o problemy ze szkołą, ale za to starszy syn jest lekarzem, pracuje w szpitalu, gdzie są też chorzy z covidem, za to brakuje leków sprzętu itd. Ale jakoś wszyscy musimy to przetrwać, oby tylko zdrowie dopisało. Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńMalgosiu, to prawda, ze zdrowie najwazniejsze i tak poprzez ta pandemie widzimy, co jest najistotniejsze w zyciu i mysle, ze bardziej to doceniamy. Duzo zdrowka dla Ciebie i rodziny i dziekuje za mile odwiedziny i mile slowa:)
UsuńListopad w tym roku jest niesamowicie przyjazny oku, do pierwszych mrozów, które były bodajże we wtorek, w ogrodzie roiło się od kolorów! Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje za mile odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)
UsuńPiękne jesienne zdjęcia. Nauka zdalna nie jest dobra. Przepracowałam 20 lat jako nauczyciel matematyki i fizyki . Cieszę się że nie jest mi dane pracować w tym czasie. Rzuciłam szkołę dla pracy za granicą i nie żałuję. Pozdrawiam cieplutko 💖💖💖
OdpowiedzUsuńJesien potrafi zauroczyc. To prawda jesli chodzi o zdalne nauczanie. Nie chcialabym byc nauczycielem w tych czasach, ale patrzac jako rodzic tez nie wyglada to za fajnie. Serdecznosci sle:)
UsuńFaktycznie jesień tego roku jest piękna, choć ja tęsknię za białym Bożym Narodzeniem... wiem, że nie jestem oryginalna, ale jak pomyślę o białym puchu za oknem...
OdpowiedzUsuńMyślę, że zdalne nauczanie nigdy nie zastąpi normalnej szkoły.
Im jestem starsza tym szybciej czas mi pędzi. Śmieję się, że przyjdzie moment, kiedy przestanę rozbierać choinkę, zrobię gustowny pokrowiec na szydełku i będę zdejmować na święta ;)))
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia!
Zosiu, ja tez marze o bialych swietach...oby te nasze marzenia sie spelnily :) Pozdrawiam serdecznie:)
UsuńAleż pięknie w Twoim ogrodzie, moja różyczka też jeszcze zakwitła u mnie na Roztoczu dzisiaj pada śnieg więc taka ośnieżona pięknie wygląda, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńDziekuje Aniu za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie:)
UsuńOch, ależ bajecznie jest w Twoim ogrodzie. A córce wykonywania eksperymentów fizycznych w domu nie zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Piękna jesień. Pozdrawiam pa...
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, piękny ogród. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, piękny ogród. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń