piątek, 20 marca 2015

Pierwszy dzien wiosny u mnie

Pozostawiam bez komentarza, bo plakac mi sie chce...



Zycze Wam milego weekendu, mam nadzieje, ze bardziej wiosennego:)

Pozdrawiam , Kamilla

19 komentarzy:

  1. Ojeeeej... Kamillko.... Stopi się. Obiecuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ładna niespodzianka ...

    OdpowiedzUsuń
  3. No nieźle przysypało!, ale głowa do góry ! Przecież zima nie może trwać wiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łączę się w bólu bo u nas to samo! Nie powinien długo poleżeć, ale jednak żal... To przebiśniegi powinny do słońca łebki wystawiać na biało!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko!
    P.S. Odezwę się na priv przez weekend;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. no to nie zazdroszczę, u nas choć wiał lodowaty wiatr to słoneczko pięknie już grzało:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja w takim razie przesyłam do Ws mnóstwa ciepła, co by ten szpetny śnieg roztopił :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas ten śnieg jeszcze leży i mimo ciepłego, pełnego słonka nie przejawia zamiaru na roztopienie się. To było ostatnie przekomarzanie się wiosny z zimą czy zimy z wiosną.
    Opady wczorajsze u Ciebie ogromne, syte, konkretne. Nasz świat piękny był, lekko mroźny, zasypany, jednak delikatniej, skromniej, bardziej w zawstydzeniu...
    Jutro zostanie ledwie wspomnieniem, aż do następnej zimy...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię taki ośnieżony, czysty świat, to lepsze niż wiatr i chlapa. U nas faktycznie wiosenne słońce wyjrzało, ale nagła zmiana pogody wcale nie zapewnia dobrego samopoczucia. Mnie tak ciśnienie spadło, że nie tylko kawy, ale i wódki musiałam się napić, żeby normalnie funkcjonować. Nie martw się, z lekkim opóźnieniem, ale przyjdzie do Ciebie Wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj Kamillko, mnie też by się chciało płakać, choć wiadomo, że w końcu się stopi.
    U mnie prawdziwe, od wielu lat pierwsze przedwiośnie. Śnieg, deszcz, słońce, wiatr i zapach mokrej roztopionej ziemi.
    Niech i Wam już wiosennie będzie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj...
    Moj wujek , ktory mieszka w Quebecu, tez zasypany..

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam na trochę wiosny http://wrzosowedzierganki.blogspot.com/2015/03/kamizelka-z-motywem-azurowym.html

    OdpowiedzUsuń
  12. o mój syn byłby w siódmym niebie, bo uwielbia śnieg :) nie martw się to tylko pożegnanie zimy :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj współczuję!!!! Ale też doczekasz się prawdziwej wiosny. U nas bez śniegu i jest -5 stopni C. Kwitną kwiatki, odkryłam już róże bo było +10. Mam nadzieję, że nic im nie będzie.
    W marcu jak w garncu:) A później przyjdzie kwiecień, plecień...

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie to przez całą zimę tle śniegu nie było wyjątkowo na Roztoczu taka mało śnieżna zima mam się trafiła. Tym bardziej pozdrawiam wiosennie Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany,ale to niedługo minie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczuję ! :( Chyba każdy ma dosyć długiej zimy.... o wiosennej porze... Uściski Kamillo :)

    P.S.Przeczytałam "Złodziejkę książek" , jak zwykle się zryczałam ...

    OdpowiedzUsuń
  17. ...hehe! To jest dobre...
    Dobrych parę lat temu i u nas spadł śnieg na pierwszy dzień wiosny. Dość ciekawie to wyglądało - żółte krzewy forsycji i błękitne szafirki pod białym puchem...
    Serdeczności............. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No... U mnie tak samo :)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń