Łączę się w bólu bo u nas to samo! Nie powinien długo poleżeć, ale jednak żal... To przebiśniegi powinny do słońca łebki wystawiać na biało! Pozdrawiam bardzo cieplutko! P.S. Odezwę się na priv przez weekend;-)
u nas ten śnieg jeszcze leży i mimo ciepłego, pełnego słonka nie przejawia zamiaru na roztopienie się. To było ostatnie przekomarzanie się wiosny z zimą czy zimy z wiosną. Opady wczorajsze u Ciebie ogromne, syte, konkretne. Nasz świat piękny był, lekko mroźny, zasypany, jednak delikatniej, skromniej, bardziej w zawstydzeniu... Jutro zostanie ledwie wspomnieniem, aż do następnej zimy... Pozdrawiam cieplutko
Ja bardzo lubię taki ośnieżony, czysty świat, to lepsze niż wiatr i chlapa. U nas faktycznie wiosenne słońce wyjrzało, ale nagła zmiana pogody wcale nie zapewnia dobrego samopoczucia. Mnie tak ciśnienie spadło, że nie tylko kawy, ale i wódki musiałam się napić, żeby normalnie funkcjonować. Nie martw się, z lekkim opóźnieniem, ale przyjdzie do Ciebie Wiosna.
Oj Kamillko, mnie też by się chciało płakać, choć wiadomo, że w końcu się stopi. U mnie prawdziwe, od wielu lat pierwsze przedwiośnie. Śnieg, deszcz, słońce, wiatr i zapach mokrej roztopionej ziemi. Niech i Wam już wiosennie będzie :) Pozdrawiam.
Oj współczuję!!!! Ale też doczekasz się prawdziwej wiosny. U nas bez śniegu i jest -5 stopni C. Kwitną kwiatki, odkryłam już róże bo było +10. Mam nadzieję, że nic im nie będzie. W marcu jak w garncu:) A później przyjdzie kwiecień, plecień...
...hehe! To jest dobre... Dobrych parę lat temu i u nas spadł śnieg na pierwszy dzień wiosny. Dość ciekawie to wyglądało - żółte krzewy forsycji i błękitne szafirki pod białym puchem... Serdeczności............. :)
Ojeeeej... Kamillko.... Stopi się. Obiecuję! ;)
OdpowiedzUsuńTo ładna niespodzianka ...
OdpowiedzUsuńNo nieźle przysypało!, ale głowa do góry ! Przecież zima nie może trwać wiecznie.
OdpowiedzUsuńŁączę się w bólu bo u nas to samo! Nie powinien długo poleżeć, ale jednak żal... To przebiśniegi powinny do słońca łebki wystawiać na biało!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko!
P.S. Odezwę się na priv przez weekend;-)
no to nie zazdroszczę, u nas choć wiał lodowaty wiatr to słoneczko pięknie już grzało:)
OdpowiedzUsuńTo ja w takim razie przesyłam do Ws mnóstwa ciepła, co by ten szpetny śnieg roztopił :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńu nas ten śnieg jeszcze leży i mimo ciepłego, pełnego słonka nie przejawia zamiaru na roztopienie się. To było ostatnie przekomarzanie się wiosny z zimą czy zimy z wiosną.
OdpowiedzUsuńOpady wczorajsze u Ciebie ogromne, syte, konkretne. Nasz świat piękny był, lekko mroźny, zasypany, jednak delikatniej, skromniej, bardziej w zawstydzeniu...
Jutro zostanie ledwie wspomnieniem, aż do następnej zimy...
Pozdrawiam cieplutko
Ja bardzo lubię taki ośnieżony, czysty świat, to lepsze niż wiatr i chlapa. U nas faktycznie wiosenne słońce wyjrzało, ale nagła zmiana pogody wcale nie zapewnia dobrego samopoczucia. Mnie tak ciśnienie spadło, że nie tylko kawy, ale i wódki musiałam się napić, żeby normalnie funkcjonować. Nie martw się, z lekkim opóźnieniem, ale przyjdzie do Ciebie Wiosna.
OdpowiedzUsuńOj Kamillko, mnie też by się chciało płakać, choć wiadomo, że w końcu się stopi.
OdpowiedzUsuńU mnie prawdziwe, od wielu lat pierwsze przedwiośnie. Śnieg, deszcz, słońce, wiatr i zapach mokrej roztopionej ziemi.
Niech i Wam już wiosennie będzie :)
Pozdrawiam.
Oj...
OdpowiedzUsuńMoj wujek , ktory mieszka w Quebecu, tez zasypany..
zapraszam na trochę wiosny http://wrzosowedzierganki.blogspot.com/2015/03/kamizelka-z-motywem-azurowym.html
OdpowiedzUsuńo mój syn byłby w siódmym niebie, bo uwielbia śnieg :) nie martw się to tylko pożegnanie zimy :)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj współczuję!!!! Ale też doczekasz się prawdziwej wiosny. U nas bez śniegu i jest -5 stopni C. Kwitną kwiatki, odkryłam już róże bo było +10. Mam nadzieję, że nic im nie będzie.
OdpowiedzUsuńW marcu jak w garncu:) A później przyjdzie kwiecień, plecień...
U mnie to przez całą zimę tle śniegu nie było wyjątkowo na Roztoczu taka mało śnieżna zima mam się trafiła. Tym bardziej pozdrawiam wiosennie Ania
OdpowiedzUsuńojej ,a u mnie dziś -2
OdpowiedzUsuńO rany,ale to niedługo minie! :)
OdpowiedzUsuńWspółczuję ! :( Chyba każdy ma dosyć długiej zimy.... o wiosennej porze... Uściski Kamillo :)
OdpowiedzUsuńP.S.Przeczytałam "Złodziejkę książek" , jak zwykle się zryczałam ...
...hehe! To jest dobre...
OdpowiedzUsuńDobrych parę lat temu i u nas spadł śnieg na pierwszy dzień wiosny. Dość ciekawie to wyglądało - żółte krzewy forsycji i błękitne szafirki pod białym puchem...
Serdeczności............. :)
No... U mnie tak samo :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)