Po raz 40-ty dolaczam do Maknety w zwiazku ze srodowa zabawa:)
Czytam ksiazke Grazyny Jeromin-Galuszka "zloty sen"
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z ta pisarka, mam bardzo pozytywne wrazenie po przeczytaniu poprzednich ksiazek, takze z wielka przyjemnoscia siegnelam po nia.
Tutaj krotki opis ksiazki ze strony Lubimy czytac
Opowieść o przemijaniu i nieprzemijaniu. O wielkiej miłości, która zniszczyła przyjaźń, i o przyjaźni, która pokonała trudną miłość.
Stara willa w sennym kurorcie, a w niej kobiety, które los zetknął ze sobą po wielu latach.
Lili, ekscentryczna właścicielka wilii, dawno temu oświadczyła swej przyjaciółce, że nigdy się do niej nie odezwie, i wytrwała w tym postanowieniu sześćdziesiąt pięć lat.
Ada w dzieciństwie przyjeżdżała tu z matką, żeby leczyć chore serce. Jej owiany tajemnicą pobyt przedłuża się na całe lato.
Kalina miała wszelkie predyspozycje, aby stać się wielką artystką, ale wszystko w swoim życiu, łącznie z licznymi talentami, zaprzepaściła.
Lili, Ada i Kalina - a między nimi stara Józefa, dawniej pomoc do wszystkiego, teraz odsunięta od wszelkich zajęć - spędzają wiele miesięcy pod jednym dachem. Złość, gniew, a przede wszystkim obojętność, z czasem zmieniają się w przekonanie, że z każdego życia da się coś uratować. Wystarczy tylko o to coś zawalczyć.
Wiktor, który rozpoczyna i kończy tę opowieść, nie znalazł się tam przypadkiem.
Nic tam nie działo się przypadkiem, choć od przypadku wszystko się zaczęło.
Jesli chodzi o haft, to widac ze powolutku przybywa wisterii. Fajnie sie robi, zeby tylko czasu bylo wiecej;)
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla

Kamillko, podziwiam Cię. Haftujesz, czytasz, dom, dzieciaczki...Wspaniała kobieta!
OdpowiedzUsuńKochana, życzę radosnych świąt dla Ciebie i całej Rodziny, dużo uśmiechów!
Aniu, dziekuje i rowniez dla Ciebie wszystkiego , co najlepsze:) Buziaki:)
UsuńWidzę ze podobnie u nas z czytaniem. Dzień bez książki dniem straconym.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Oj to prawda, codziennie trzeba cos poczytac:)Pozdrawiam:)
UsuńCzekam na wisterię, fiolet jest piękny.
OdpowiedzUsuńWesołego zająca,
OdpowiedzUsuńco śmieje się bez końca.
Szczerbatego barana,
co beczy od rana.
Radości bez liku,
pisanek w koszyku.
I wielkiego lania w dniu mokrego ubrania!
Marta z Rękodzielnika
A irysika pięknie przybywa :)
OdpowiedzUsuńWitaj Kamilo!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że odwiedziłaś mój skromny blog.
Znam książkę "Złoty sen". Lubię tę pisarkę.
Serdecznie pozdrawiam:)