środa, 11 maja 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (44)

Witajcie,

Dolaczam do zabawy u Maknety mimo, ze nie robotkuje.


Reka siadla od kregoslupa szyjnego, jest juz troszke lepiej, ale nie na tyle, zeby cos dlubac.
Mam wiecej czasu na czytanie. Skonczylam dwutomowe "Szepty i tajmenice" Agnieszki Janiszewskiej. POLECAM!!!
A teraz czytam ksiazke Katarzyny Enerlich "Prowincja pelna marzen".


Jest to moje pierwsze spotkanie z ta autorka. Mimo, ze wiele czytalam na temat jej ksiazek, jakos do tej pory nie udalo mi sie przeczytac , zadnej z jej ksiazek. Podchodzilam troszke sceptycznie, bo rozne o jej ksiazkach pisza. Niektorzy lubia, ale niektorzy twierdza, ze nie spelnila ich oczekiwan.

Ja jednak, po przeczytaniu pierwszych 100 stron jestem pozytywnie zaskoczona, bo i czyta sie przyjemnie i jest to lektura, ktore potrzebowalam na ten moment.

A tu krotki opis ze strony "Lubimy czytac"

Najważniejsze to mieć w swoim życiu miejsce, w którym będzie robiło się rzeczy naprawdę potrzebne. Miejsce, które najpierw będzie marzeniem, utkanym z ulotnych myśli i nadziei, a potem, dzięki niewytłumaczalnym, a jakże potrzebnym splotom okoliczności, przemieni się w dotykalną rzeczywistość. Już niedługo usiądę we własnym domu, słuchając pękania drewnianych ścian. Będzie wiosna. Otworzę szeroko drzwi i wpuszczę trochę świata. Powietrze zagra szpakami, w górze odezwie się klangor żurawi. A potem przejdzie lato i złote nawłocie w ukłonie do ziemi obwieszczą jego koniec. I ja w tym wszystkim pogodzona z naturą, światem, przemijaniem. Pochłonięta codzienną magią tego świata. Marzenia naprawdę się spełniają. Pełna wdzięku i świeżości współczesna powieść, będąca hołdem dla uroków polskiej prowincji, w której splata się wątek Mazur dzisiejszych i przedwojennych, czyli byłych Prus Wschodnich. Główną bohaterką jest dziennikarka lokalnego czasopisma, której los stawia na drodze paskudnego szefa, a zaraz potem Niemca poszukującego rodzinnych korzeni. Przedwojenna historia, która zresztą wydarzyła się naprawdę, uruchamia lawinę wydarzeń współczesnych. Wśród przepięknego krajobrazu mazurskiego rozgrywają się wielkie i małe historie.

Kilka zdjec z ogrodka i to potraktuje jako moja robotke;)

Gotowe sadzonki do powsadzania w donicach okiennych


Pierwsze paki cudnej bialej rozy, ktora przyleciala do mnie z Polski kilka lat temu, pieknie kwitnie i cudnie pachnie


Pnaca hortensja zasypana baldachimami , ktore wkrotce beda kwitly


Jak co roku ptaszki wija gniazdka gdzie sie da, obiawiam sie ze to moze nie przetrwac, bo jest niziutko nad ziemia, a koty tylko czekaja:(


Jedyna konwalia w moim ogrodku,ale cieszy no i wiadomo, ze wiosna w pelni:)


Pozdrawiam i mam nadzieje, ze za tydzien to juz jakas robotka bedzie:) Kamilla

15 komentarzy:

  1. Piękne są zdjęcia z Twojego ogrodu. Co do gniazdka tez kiedyś u mnie w tujach znalazłam gniazdko z małymi jajeczkami. Niestety trzeciego dnia zniknęło i gniazdko i jaja...nie wiem do dziś co się z tym stało. Twoje wygląda ślicznie.
    A książki i autorki nie znałam. ..ale na pewno po nią sięgnę bo w opisie wyczytalam rzeczy które mnie przyciągają. ...głównie Mazury:-)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak ze wzgledu na te Mazury, moje ukochane, po nia siegnelam, czyta sie swietnie, polecam.

      Usuń
  2. Zdrówka życzę... też często zmagam się z takim samym problemem, niestety - powraca co jakiś czas. Książki Janiszewskiej dopisałam sobie do listy poszukiwanych ( tylko czy zdążę przeczytać ).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie tego sie boje, ze jak sie przyczepi to bedzie wracalo;) Polecam ksiazki Janiszewskiej, bardzo fajna lektura. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Niech szybciutko ręka wróci do pełnej sprawności :) a zdjęcia ogrodu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje Justynko, juz jest lepiej:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Bardzo lubię książki pani Katarzyny. Jedną mam nawet z autografem :) Przeczytałam wszystkie części "Prowincji" - poza ostatnią ;)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogród piękny, zwłaszcza konwalia i te niebieskie jajeczka. Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już kwitnie róża??? Moje nawet jeszcze pączków nie mają :) A cudna, biała pachnąca róża z Polski to może "Chopin"?
    Pozdrawiam Kamillko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemnej lektury a ręka od robótek niech sobie odpocznie szybkiego powrotu do pełnej sprawności życzę. Ogród masz piękny. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. No to z różą mnie wyprzedziłaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia. Ciekawa książka, która dotyka trudnych spraw...

    OdpowiedzUsuń