Witajcie,
Dzisiaj sroda, a wiec wypadaloby raz na jakis czas dolaczyc do zabawy u Maknety:)
Robotka juz praktycznie na wykonczeniu i mam nadzieje, ze za kilka dni pochwale sie nia:)
Jesli chodzi o ksiazke, jest to "Zuzel na dloni" Rudolfa Falkowskiego. Ksiazka, na ktora nigdy sama najprawdopodobniej bym nie natrafilabym. Dzieki Pani Aleksandrze Ziolkowskiej-Boehm i jej ksiazce "Druga bitwa o Monte Casino" dowiedzialam sie o Panu Falkowskim. No ale to przy innej okazji opisze historie zwiazana z ta ksiazka.
Jest to dziennik autora pisany na przestrzeni prawie dwudziestu lat. Zainspirowany przypadkowym spotakniem podczas wesela zaczyna prowadzic dziennik. Poczatkowo opisuje swoje lata dziecinstawa spedzonego na kresach, czasy szkolne, piewrwsze milosci. Pozniej rozpoczyna sie wojna i tulaczka po swiecie.
Powiem tylko, ze byl cudownym czlowiekiem wspaniele czyta sie ta ksiazke:)Sa to jego wspomienia pisane na biezaco, czasami pomiedzy datami sa przerwy kilkumiesieczne, ale jak tylko cos sie dzialo waznego to tego samego dnia autor zapisywal w swoim dzienniku, a potem z dwiema walizkami takich zapiskow przyjechal do Kanady . Dlugo to tak wszystko przelezalo w walizkach ,na szczescie jednak dzienniki zostaly opubliwoane z czego bardzo sie ciesze. jest tez druga ksiazka, ale to juz powiesc p.t. "Sprawa Kapitana Amreicha" , ktora tez mam i bede czytala:)
Pozdrawiam i zachecam do zabawy w czytanie i dzierganie:)
Kamilla

Przepiękny kolor Twojej robótki, na pewno powstaje coś rewelacyjnego.
OdpowiedzUsuńMam taka nadzieje;)
UsuńCzekam na te liscie :)
OdpowiedzUsuńJak tylko skoncze to pokaze, pozdrawiam:)
UsuńDzieciństwo na kresach? Nie powiem, bardzo kuszące. No i pani Aleksandra Ziółkowska-Boehm - urodziła się i dorastała w moim rodzinnym mieście i była sekretarką mojego ulubionego Melchiora Wańkowicza. Mam chęć też podążyć tym tropem. :)
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa robótki w stanie gotowym. Zapowiada się ślicznie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Polecam ksiazke, a Wankowicza tez uwielbiam od dawna i zawsze mowie, ze to moj ulubiony pisarz:) Pozdrawiam:)
UsuńCiekawa książka. Ostatnio pasjonują mnie takie historie w literaturze, może kiedyś wpadnie mi w ręce ten tytuł. Będę miała go na uwadze:))
OdpowiedzUsuńCzekam na efekt Twojej pracy, ale sama wiem jak to jest. U mnie jedna zalega, całe wakacje na sfotografowanie;-)
Polecam ksiazke, a serwetke pokaze lada dzien, pozostalo ja tylko wykrochmalic wysuszyc i obfocic;) pozdrawiam:)
UsuńCiekawa jestem tej robótki :) Z pewnośćią będzie śliczna.
OdpowiedzUsuńUściski posyłam :)
Mam nadzieje;) Pozdrawiam:)
UsuńZapowiada sie ladna praca dziergana w moim ulubionym kolorze prac na szydelko.)
OdpowiedzUsuńLubię wspomnienia, więc może i po tę książkę kiedyś sięgnę.
OdpowiedzUsuńLubię kolor ecru ...serwetka się zapowiada świetnie.
OdpowiedzUsuńA książka ma ciekawy tytuł.
Posyłam pozdrowienia i uściski za ocean.
Tuż przed urlopem zapisałam się do biblioteki,byłam taka chciwa że 8 książek wypożyczyłam,po cichu się przyznam że przegiełam, dałam rade tylko 4 ale to dlatego że nie trafiłam w tytuły,trudno mi zawsze określić jakie książki lubię-romanse.kryminały,biografie,przygodowe itp albo jest ciekawa albo nie i już.Lubię takie podpowiedzi,zapisuję i szukam.
OdpowiedzUsuńAleż cudowny kolor wybrałaś do swojej robótki, czekam na efekt końcowy pracy. Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńPiękny kolor robótki ciekawa jestem co tam tworzysz?
OdpowiedzUsuńA za polecenie książki dziękuję. Napewno przeczytam, bowiem uwielbiam historie rozgrywajace się na Kresach. Ja dziś tez postaram się wrzucić na bloga książkę która mnie bardzo zauroczyla ostatnio.
Pozdrawiam
Wpisuję się tutaj po raz pierwszy i mam nadzieję na stałą obecność :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam szydełkowe robótki, ale mnie z szydełkiem nie bardzo po drodze (chociaż trochę drobnych robótek powstało).
Pozdrawiam serdecznie :)