Witajcie,
Dzisiaj w ramach zabawy u Martuchy
Ukrytym slowem na miesiac styczen jest "CI"
Oto ksiazka przeze mnie przeczytana:
Autor: Malgorzata Kalicinska
Tytul: ZyCIe ma smak
ilosc stron: 265
Wydawnictow: Filia,2014
Tworczosc Pani Kalicinskiej znam glownie z serii o rozlewisku, ktora uwielbiam, bo przeciez jest o moich kochanych Mazurach:)
Trzeba przyznac, ze autorka pieknie pisze, ma dar do snucia wspanialych opowiesci o zwyklych codziennych chwilach, ktore w jej slowach nie sa juz takie zwykle, a wrecz nabieraja jakiegos czaru. Sklania mnie to zawsze do takiej refleksji, aby zwolnic troszke tempo zycia, docenic codziennosc i ludzi, ktorzy sa wokol mnie.
Ta ksiazka jest inna, bo nie jest to powiesc. Jest to zestaw opowiadan o zyciu roznych ludzi, na roznych etapach ich zycia, w roznych sytuacjach zyciowych, a wszystko to poprzeplatane wspanialymi przepisami na zupy i wspomieniami zwiazanymi z jedzeniem. Jest tu opowiesc o dziewczynce, ktora spedza lato nad Biebrza, historia budowniczych, ktorzy przychodza, aby zbudowac ganek, czy tez wspomienia z wyjazdu matki z doroslym syne na wycieczke do Japonii.
Ksiazka az pachnie najrozniejszymi smakami zup, nie tylko polskich, ale rowniez z dalekiej Japonii, Meksyku, Gruzji, Maroko.
Przyznam sie, ze sceptycznie podchodzilam do tej ksiazki, ale nie zaluje i polecam milosnikom wspanialych opowiesci o zyciu i o jedzeniu, bo sa one jednak nierozlacznymi elementami naszego zycia. Nasze zycie toczy sie wokol jedzenie i tradycji z nim zwiazanych.
Ja z pewnoscia bede probowac przepisow , ktore sa w tej ksiazce, a wiec ksiazka wedruje do mojej przykuchennej biblioteczki.
I powtorze tu za autorka ZYCIE MA SMAK, nie tylko jest to smak plynacy z tego co jemy.
Milego weekendu:) Kamilla


Piękna rekomendacja, wiec zapisuję sobie w książkach do kupienia-przeczytania, a jeśli jeszcze jest o jedzeniu to coś dla nas:)
OdpowiedzUsuńbuziaki!
Bardzo lubię książki Kalicińskiej.
OdpowiedzUsuńJa też lubię książki Kalicińskiej:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSzybka jesteś a ja podławiam....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię zimowo.....
Trochę mnie zaintrygowałaś, ale ja nie lubię opowiadań.
OdpowiedzUsuń