Witajcie,
Chyba bede do tylu z moim blogowaniem bo od poprzedniego poniedzialku zaczelam prace na pelen etat i musze sie przeorganizowac;))) Szok jest to dla mnie pod kazdym wzgledem, bo 17 lat nie pracowalam na pelen etat...no ale jakos dam rade, jutro bede miala dwa tygodnie za soba;)
Troszke zwolnilam z czytaniem i robotkowaniem, ale w weekend staram sie nadrabiac.
Tymczasem dolaczam do Maknety
Ksiazka, ktora czytam jest druga ksiazka Ronalda Balsona "Saving Sophie". Chyba jeszcze nie ma polskiej edycji tej ksiazki, ale jak juz bedzie to serdecznie polecam. Ksiazka sensacyjna o mezczyznie, ktory probuje odzyskac swoja corke. To taki przewodni watek, ale jet tu i grupa terrorystyczna planujaca okrutny zamach i prywatny detektyw i zaginione wielkie pieniadze. Akcja przenosi sie z Chicago na Hawaje , jak rowniez na Bliski Wschod.
A na szydelku takie male elemneciki na ten tydzien. Wieczorami powoli koncze to co juz od jakiego czasu czeka na skonczenie. W weekend wracam do haftowania:)
Pozdrawiam serdecznie, Kamilla

Z jednej strony współczuję, ale mam nadzieję, że etat da Ci satysfakcję. Czasu na hobby jest dużo dużo mniej, ale bardziej docenia się weekendy. Ja szczęśliwie cieszę się dwoma dniami urlopu. I Święta - nic tylko robótkować. Zwłaszcza że pogoda sprzyja. Zimno i leje.
OdpowiedzUsuńBardzo śliczne elemenciki. :)
Na początku będziesz miała trochę "stresu", bo to wielka zmiana w życiu, ale potem zobaczysz, że dasz radę i czas na wszystko się znajdzie. Czego tylko kobieta nie potrafi? Mam nadzieję, że nie przestaniesz nas zadziwiać swoimi robótkami, i podrzucać nam kolejne tytuły do przeczytania. Życzę Ci prawdziwych polskich Świąt.
OdpowiedzUsuńKamillko toż to ogromna zmiana w Twoim życiu:-) Ale jak to pisały dziewczyny wyżej. ..dla kobiet nie ma rzeczy niemożliwych:-)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w nowej pracy:-)
Pozdrawiam serdecznie:-)
Myślę, że najtrudniej jest na początku wszystko ogarnąć, ale z czasem nowe obowiązki i stare nawyki da się ze sobą zsynchronizować i znaleźć równowagę :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia zatem!
Ja uważam,że łatwiej się zorganizować w pracy na całym etacie,bo więcej czasu na wykonanie zadań jest. Pracując na części etatu,czasami ma się ich tyle samo. Jeżeli tylko nie trafisz na mobing,dasz sobie radę. Pozdrawiam Cię Kamilko i życzę wesołych Świąt.
OdpowiedzUsuńWidzę u Ciebie ten sam motyw szydełkowy co u mnie teraz powstaje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mam nadzieje, ze praca przyniesie Ci duzo satysfakcji. Na ksaizke mam duza ochote.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo satysfakcji z pracy oraz radosnych i pięknych Świąt :)
OdpowiedzUsuńUrocze maleństwa dziergasz:)
OdpowiedzUsuńPrzyjemnych, pełnych rodzinnego ciepła Swiąt życzę dla całej Twojej Rodzinki!
Też się zastanawiałam, jak można ogarniać wszystko pracując na cały etat, gdy miałam wrócić do pracy po półtorarocznym dochodzeniu do zdrowia, ale skoro wcześniej ogarniałam, to jednak można. Powoli i Ty się zorganizujesz i będziesz miała czas na wszystko. Życzę Ci Świąt radosnych, pełnych wiosny :-)
OdpowiedzUsuńZdrowych,rodzinnych,wesołych świąt:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! Wszystko się na pewno poukłada. Robótki są świetną odskocznią od pracy zawodowej ;)
OdpowiedzUsuń