Witajcie,
Skonczylam czytac ksiazke Catherine Banner "Dom na skraju nocy".
Jest to pieknie napisana saga rodziny Esposito. Akcja zaczyna sie jeszcze przed wojna, a konczy w czasach nam wspolczesnych. Poznajemy cztery pokolenia rodziny i jej losy zwiazane z urokliwa wyspa Castellmare, na ktorej zycie toczy sie jakby wolniej , wszyscy tu wszystkich znaja, a coroczna procesja ku czci Sw. Agaty jest odmierza uplywajacy czas.
Amadeo przyjezdza tutaj z Florencji, aby objac posade miejscowego lekarza. Zupelnie niespodzianie to miejsce staje sie jego miejscem na swiecie, tu zaklada rodzine, kupuje dom , w ktorym wychowuja sie jego dzieci , wnuki i prawnuki. Nawiazuja sie rozne przyjaznie, ktore trwaja cale zycie. Nie wszyscy sa pozytywnie nastawieni do lekarza i to powoduje wrogosc i nieprzychylnosc niektorych osob.
Bylo to moje pierwsze spotkanie z tworczoscia autorki, ale chetnie siegne po jej kolejne ksiazki. Powiesc ta czytalo sie z wielka przyjemnoscia, napisana pieknym jezykiem wprowadzala swego rodzaju nastroj nostalgiczny.
Jedynym minusem bylo to, ze koncowka jak dla mnie przeleciala za szybko i takie mialam wrazenie, ze autorka spieszyla sie , zeby juz skonczyc pisanie tej powiesci. Tak jak poczatek byl wolniejszy i lata tak szybko nie mijaly, to juz czasy nam wspolczesne popedzily w niesamowitym tempie.
Polecam milosnikom sag rodzinnych,oraz milosnikom klimatow wloskich.
A ja zglaszam ta ksiazke do zabawy u Darii
Pozdrawiam, Kamilla


Zaciekawiłaś mnie tą książką:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDotąd nie znałam tej autorki,zapisałam,chętnie ją poznam,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPisarki nie znam ale opis książki bardzo zachęcający, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńKamilka, napisz do mnie emaila, zgubiłam Twój adres :( Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŻyczę Tobie i Twoim bliskim pogodnych Poswiąt, spokojnego powrotu do normalnego biegu życia. Pozdrawiam.:))
OdpowiedzUsuń