środa, 16 listopada 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (53)

Witajcie,

Dzisiaj sroda, a wiec dolaczam do Maknety


Ksiazka, ktora czytam jest "Rok w Prowansji" Peter Mayle


Oto krotki opis ksiazki wedlug strony Lubimy czytac

Bywaliśmy tu częstokroć już wcześniej jako turyści, rozpaczliwie spragnieni naszej dorocznej dawki dwóch trzech tygodni prawdziwego ciepła i jaskrawego słońca. Ile razy stąd wyjeżdżaliśmy, obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia zamieszkamy tu na stałe (...). A teraz, poniekąd ku naszemu zdumieniu, zrealizowaliśmy to marzenie. Spaliliśmy mosty za sobą. Kupiliśmy dom, wzięliśmy lekcje francuskiego, pożegnaliśmy krewnych i przyjaciół, zabraliśmy nasze dwa psy i zostaliśmy cudzoziemcami.

Tak oto Peter Mayle osiadł wraz z żoną w romantycznym wiejskim domu gdzieś między Avinionem i Aix. Ta przeprowadzka była początkiem pełnego rozkoszy i zmór... roku w Prowansji. Ksiażeczka, napisana dowcipnie i ze smakiem, malująca znane i mniej znane oblicza barwnej krainy, urzekła już miliony czytelników na całym świecie.

Moja jest w wersji anglojezycznej, bo o taka bylo mi latwiej , a juz od jakiegos czasu bardzo ja chcialam przeczytac. A czyta sie cudownie.

Jesli chodzi o robotki , to sporo tego jest, bo i na drutach i na szydelku i caly czas jakies gwiazdeczki powstaja, tylko czas jak dla mnie to za szybko leci.

Pozdrawiam i dziekuje wszystkim za mile odwiedziny. Witam nowych obserwatorow:)
Kamilla

sobota, 12 listopada 2016

Czy szydelkowe gwiazdeczki moga byc szare?

Witajcie,

Mam resztki lnianej wloczki, ktora kilka lat temu zamowilam z Litwy.
Postanowilam je wykorzystac na zrobienie swiatecznych gwiazdeczek.



Stad te moje pytanie w tytule. Do konca to nie jestem przekonana do nich, jednak biale to biale.



Jednka mysle, ze przy odpowiedniej aranzacji i doborze koloru , takie gwiazdeczki tez maja swoj urok.Mam nawet pomysly jak je przyozdobic, ale najpierw musze ich zrobic wiecej.




Moze to mnie zainspiruje do takiej wlasnie kolorystki moich swiatecznych dekoracji.

A co Wy myslicie o takich "sniezynkach"?

Serdecznosci posylam , Kamilla


wtorek, 8 listopada 2016

Rudosci jesienne i blekit nieba

Witajcie,

Pieknie komponuja sie zolto-rude drzewa na tle blekitego, bezchmurnego nieba. Pogoda u nas wciaz piekna, jesien cudna, ale brak deszczu troszke doskwiera. Dzisiaj najcieplejszy dzien tygodnia i to nie ze wzgledu na wybory prezydenckie. Bedzie okolo 20 stopni i piekne slonce.



Zalaczam kilka zdjec zrobionych za domem. Mam tam taki pas drzew, ktore latem tworza zielona sciane, a jesienia zachwycaja kolorami.



Jest to rowniez wschodnia strona, a wiec o poranku pomiedzy drzewami pieknie przeswieca slonce, bo wiadomo, ze lisci tez juz coraz mniej


A teraz wchodzimy do lasu, bo poszlam na spacer z psem




Po drugiej stronie lasku maly stawik, ktory nalezy do sasiada



Czyz nie cudny widok o poranku:)



A tu jeszcze kilka zdjec zrobionych przy domu







A na tarasie przed domem caly czas kwitna pelargonie;)


Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za odwiedziny:) Kamilla

P.S. Haruni sprulam, szlag mnie ognisty trafial:))))

środa, 26 października 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (52)

Witajcie,

Na samym wstepie dziekuje za slowa mobilizacji we wczorajszym wpisie.

Dzisiaj sroda, a wiec wszystkie czytajace dziewiarki spotykaja sie u Maknety na


Jesli o dzierganie chodzi to juz wiecie, co robie, moze ostatnio wiecej pruje niz dziergam, ale malymi kroczkami jest postep w pracy;)


Ksiazka, a wlasciwie seria , ktora obecnie czytam jest "Kobiety z ulicy Grodzkiej" Lucyny Olejniczak
Koncze drugi tom "Wiktoria"

Tak opisana jest ksiazke na stronie "Lubimy czytac"

Powieść o klątwie, trudnych relacjach rodzinnych, ale i o konieczności wybaczania, przywołująca ducha dziewiętnastowiecznych sag we współczesnym wydaniu.

To dzieje „przeklętej” rodziny krakowskiego aptekarza, Franciszka Bernata, losy jego dzieci, a zwłaszcza silnych, radzących sobie z przeciwnościami życiowymi kobiet.

W 1890 roku, w piwnicy pod apteką, przychodzi na świat Wiktoria, nieślubna córka aptekarza i młodej służącej, Anny. Już w momencie narodzin mała skazana jest na śmierć, gdyż ojciec pozbywa się wszystkich swoich potomków z nieprawego łoża. Tego samego dnia Klementyna, żona aptekarza, też rodzi córkę, jednak dziewczynka zaraz umiera. Akuszerka w tajemnicy zamienia noworodki i w ten sposób ratuje życie małej Wiktorii. Wyczerpana trudnym porodem Anna umiera, nie wiedząc, że jej córka przeżyje. Przed śmiercią przeklina aptekarza i jego potomnych, w tym, niestety, i własne dziecko.
Franciszek Bernat marzy wyłącznie o synu, któremu mógłby przekazać aptekę, córkę traktuje jak zło konieczne.
Klątwę Anny może zdjąć tylko przebaczenie. Czy Wiktoria będzie umiała wybaczyć ojcu?
Jak potoczą się losy następnych kobiet z rodziny Bernatów? Każda z nich ma trudne relacje z ojcem, każda pielęgnuje w sobie żal i złość, co zaważy na całym ich życiu. Tak właśnie działa klątwa rzucona w XIX wieku przez Annę. Czy uda się wreszcie przerwać tę złą passę?

Ksiazke czyta sie jednym tchem. Polecam.

Pozdrawiam serdecznie , Kamilla

wtorek, 25 października 2016

A mialo byc skonczone...

Witajcie,

Mowa o mojej Haruni.

Glowna czesc zrobiona i szlo tak latwo, wzor przyjemny i wloczka fajna w dzierganiu i liczba oczek sie zgadzala...ale jak doszlam do czesci brzegowej , to juz inna historia.


To oczko strace i musze rzad pruc , bo nie jestem w stanie dojsc gdzie pomylka nastapila.
Momentami mialam ochote pruc wszystko, no ale w sumie to bez sensu skoro wszystko tam jest dobrze.
Pozostaje mi malymi kroczkami dazyc do celu i liczyc, liczyc i jeszcze raz liczyc...


Postanowilam, ze po kazdym rzedzie licze, bedzie to wszystko trwalo dluzej, ale chyba ma to wiekszy sens, niz ciagle prucie.
A musze sie przyznac, ze ja jestem z tych co to nie lubia prucia, poprawek, jak cos nie tak to idzie w kat...

I jeszcze zjecie z tarasu przed domem



Takze w dalszym ciagu prosze o trzymanie kciukow.

Pozdrawiam, Kamilla



środa, 12 października 2016

Wspolne dzierganie i czytanie (51)

Witajcie,

Dzisiaj srodowe spotkanie dziergajacych i czytajacych u Maknety



Czytam caly czas te same ksiazki, bo za duzo ich w jendym czasie zaczelam. Ale tutaj pokazuje wam stosik, ktory dotarl do mnie z Polski, obiecalam sobie jednak ze nie zaczne nic nowego dopiki nie pokoncze tego co teraz czytam;)


Dziergam caly czas Haruni, bo na dzierganie to tylko mam czas w weekendy, no ale juz powinnam w tym tygodniu skonczyc...trzymajcie kciuki za pomyslne ukonczenie:))))

Pozdrawiam i zachecam do zabawy u Maknety, Kamilla



sobota, 1 października 2016

Kocham jesien

Witajcie,



Nie wiem, czy pisalam, pewnie sie powtarzam , ale KOCHAM JESIEN. Kocham jesien za chlodniejsze dni i noce, piekne kolory i za deszcz ( a tego u nas ostatnio jak na lekarstwo).






Powoli wyciagam dekoracje jesienne, zwoze dynie, chryzantemy:)




Wieczorem mozna podziwiac takie zachody slonca:)


A, ze i wieczory coraz dluzsze to i na robotki troszke wiecej czasu, takze siedze z moja Haruni i ja dlubie :)))

Pozdrawiami zycze milej niedzieli, Kamilla

P.S. Wszystkie zdjecia mojego autorstwa, zrobione wokol mojego domu.