środa, 30 lipca 2014

Wspolne dzierganie i czytanie

Witajcie,

Dzisiaj sroda, a wiec dolaczam do cotygodniowego cyklu u Maknety "Wspolne dzierganie i czytanie"


Ja to z moimi postanowieniami , to musze przyznac, ze mam problem, bo to co mialam ukonczyc odlozylam na bok. Zabralam sie za rozne drobnostki. Wczoraj wieczorem zrobilam kilak kwiatuszkow szydelkowych, w roznych kolorach, wedlug wzoru Cheni


Kolorowe serduszka zrobione sa z bawelnianych nici, a biale z lnianych. Te lniane to zamowilam chyba z 2 lata temu z Litwy i czekaja , az sie nad nimi zlituje i cos zrobie, ale jest to taka cienizna, ze az strach;)

A jesli chodzi o czytanie, to jest to ksiazka, ktora jeszcze nie jest przetlumaczona na jezyk polski. Autorka jest Amerykanka polskiego pochodzenia, rodzice przyjechali z Polski, a ona juz tutaj urodzona. Takze trzeba naszych wspierac;)

Ksiazka dzieje sie na przestrzeni jedengo roku w Polnocnej Karolinie. Mloda kobieta po kilku latach malzenstwa traci swojego meza w nieszczesliwym wypadku. Decyzje jakie musi podjac po jego smierci i jak dalej potoczy sie jej zycie. Momentami bardzo wzruszajaca, ale mam nadzieje, ze dobrze sie skonczy. Taka w styly Nicholasa Sparksa. Dobra lektura na lato.

Pozdrawiam serdecznie, Kamilla

12 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kwiatki, lubię szydełko za takie małe formy. Książka brzmi ciekawie, może mi kiedyś wpadnie w ręce, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez w tym tygodniu tylko kwiatkami się chwaliłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szydełko,nici,wełna,sznurki... są,ale czasu szukam,ale go znajdę ;) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba naszych wspierac ;) Ambitne plany czasem mozna odlozyc na bok. jestem ciekawa tego lnu. Fajnie wyglada... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł bardzo mnie przekonuje do czytania :) jak już będę umiała w tym języku to poczytam :)
    A nici rzeczywiście cienizna... Ja bym się chyba nie porwała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwiatki porobiłaś prześliczne. Podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami potrzebny jest taki mały, drobny przerywnik, żeby ze zdwojoną mocą ruszyć do ukończenia większych projektów:) Kwiatuszki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna drobnica ;)
    A autorka książki jest z tych Krupów? Od Dżoany?^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE!!!!!!! Krupa to nie jest jej prawdziwe nazwisko, wydaje mi sie, ze jest to nazwisko panienskie jej mamy:))) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń