Witajcie,
Za oknem ptasie spiewy na calego, czuc wiosne w powietrzu.
Pogoda jeszcze w kratke, ale widac, slychac i czuc, ze przyroda budzi sie do zycia.
A teraz troszke szydelkowo, chcociaz w temacie ptaszkow.
Zawieszke z ptaszkiem juz skonczylam jakis czas temu, ale jakos zapomnialam pokazac:)
Chyba dorobie druga taka i wszyje w lanine firanki, moze to ladnie bedzie wygladac. Tylko ten kordonek nie podoba mi sie, bo w klebuszku jest ladny bialy, ale jak skonczylam to dla mnie taka brudna biel, juz nie pierwszy raz to zaobserwowalam z tym kordonkiem.
A tu jeszcze pokaze moja zdobycz na starociach.
Piekna serweta lniana i obrobiona szydelkowa koronka.
Bardzo mnie zaintrygowalo w tej koronce, to jest to, ze z jednej strony jest wyszydelkowany rok,
a po przeciwnej imie FLORA
Ciekawe, czy byla to wyprawka slubna ? Kim byla Flora? Chyba tego to nigdy sie nie dowiem.
Serwetka w super stanie, bez dziurek, czy tez plamek.
Pozdrawiam cieplutko, witam nowych obserwatorow i zycze wam milej niedzieli, Kamilla
Serweta z podpisami intrygująca;
OdpowiedzUsuńfoty ptaszerstwa - rewelacyjne. U mnie całe grandy fruwają i hałasują, jednak nie pozwalają się dłużej oglądać i podziwiać.
Twoje ptaszki szydełkowe też piękne.
Pozdrawiam cieplutko, zielono, ptasio
Dziekuje Ulenko, ja tak na tego dzieciola poluje i nie najlepsze te zdjecia, ale moze uda sie wreszcie, bo piekny jest i codziennie przylatuje:) Pozdrawiam:)
UsuńSerweta mnie zachwycila, blisko 90 la i w jakom stanie...piekna robota, to prawdziwy skarb! i zdjecia ptaszkow tez cudne!!
OdpowiedzUsuńTak Grazynko, niesamowite jest ze w takim stanie przetrwala tak dlugo, pewnie lezala caly czas w szafie. Pozdrawiam:)
UsuńBardzo udane łowy i ptasie i serwetkowe:)
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńNie wiem od czego zacząć. Zdobycz imponująca. To prawdziwy skarb. Zdjęcia skrzydlatych piękne, a białych, szydełkowych serwetek nigdy dość:) Pozdrawiam wiosennie:)
OdpowiedzUsuńDziekuje i pozdrawiam Krysiu:)
UsuńWidzę,że bardzo lubisz ptaszki, a ja zołza jestem taka,że jak mi na lipie masowe koncerty robią, to okno zamykam,żeby się nie budzić. Pomyśleć,że ktoś pozbył się tak pamiątkowej serwety.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńIwonko, ja tylko takie male ptaszki lubie, od kur w gore to juz gorzej:) Nie wszyscy przywiazuja wage do takich rzeczy, mlodzi dostaja w spadku i wywalaja...dzieki temu ja ja zdobylam :)
UsuńPiękna serweta z historią,której możesz tylko się domyślać -to fajna zdobycz.W moim ogrodzie też duży ruch ptasi,słychać trele,szykują gniazdka i już czuja się wiosnę:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wiosennie:)))
Dziekuje LUcy, milego dnia i tygodnia zycze:)
UsuńU mnie ptaszki też słychać już od samego rana. Piękne serwety :) Gdzie je kupiłaś?
OdpowiedzUsuńWioletko, serwetka ze starosci , taki lokalny maly sklepik kolo mnie:) Pozdrawiam:)
UsuńMogła to być wyprawka. Uwielbiam starocie i zawsze rozważam kim był właściciel i jakie było jego życie.
OdpowiedzUsuńFajnie byloby sie dowiedziec, ale raczej znikome szanse, dziekuje Basiu, ze dolaczylas, prosze rozgosc sie:)
UsuńPiękne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńA serweta - co tu ukrywać, jest wspaniała...ciekawe jaką kryje historiee w sobie?
Uwielbiam takie rzeczy.
Pozdrawiam
Dziekuje slicznie i rowniez pozdrawiam:)
UsuńPiekna serwetka sama troszke szydelkuje ale takie proste rzeczy kosze itp. Babcia mnie kiedys uczyla i pewnego dnia postanowilam sie zabrac za szydelkowanie i czasem cos sobie dlubie... pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNie jest tak trudne i bardzo relaksujace, takze ciesze sie, ze jest nas wiecej:) Pozdrawiam:)
UsuńU mnie kos przepięknym śpiewem umil mam czas. Zawieszka z ptaszkiem śliczna i bardzo na czasie. Co do tej koronki to myślę że to prawdopodobnie część wyprawki ślubnej. Piękna rzecz. Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńAniu, ja tez tak mysle, ze to byla wyprawka, dziekuje i pozdrawiam cieplutko:)
UsuńCiekawa historia tej serwetki, ja również wpisuje rok na moich pracach, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo dobry pomysl, ja jakos nie mam tego nawyku, a potem zastanawiam sie kiedy to ja to zrobilam:) Moze powinnam tez tak robic, pozdrawiam:)
UsuńKocham te ptasie trele :) Czuć wiosnę. Bez ptasiego śpiewu wiosna była by dużo uboższa.
OdpowiedzUsuńZawieszka w ptaszki też bardzo ciekawa, a pomysł z wszyciem jej do firanki ciekawy :)
Serwety, które kupiłaś na starociach Kamillko, aż pobudzają wyobraźnię do stworzenia czyjejś historii. Zastanawiam się, czy osoba prowadząca ten sklepik, pyta o pochodzenie podobnych przedmiotów. W filmach, zawsze taki antykwariusz wszystko wie :))))) Ale to pewnie tylko w filmach :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Ewuniu, chyba nie, bo to tak wszystko na sterty zrzucone, takze pewnie nawet nie wie co ma:) A ja co kilka miesiecy tam zajde i zawsze pieknie prace przyniose:) Pozdrawiam:)
UsuńPrzepiekne zjęcia, przepiekny ptaszorek na zawieszczce i równie pięknie będzie się prezentował wszyty.
OdpowiedzUsuńAle tej zdobyczy to szczerze i jawnie Ci zazdroszczę! Toż to kawał historii..
Mój tato rozbierał rok temu stary dom, spadkowizna po cioci. On wyrzucić chciał wszystko a ja z Mężem nie nadążalismy łapać! Miejsca nie mam praktycznie na trzymanie takich gadżetów:) Uwielbiam!
I pewnie tak bylo w tym przypadku, ktos sprzatal dom po babci i naewt nie patrzyl co wyrzuca, ich strata a moja radosc;) Pozdrawiam:)
UsuńU mnie za oknem też słychać ptasie szaleństwa! :-) Zwłaszcza rano, kiedy wokół cicho, jest jak w lesie. :-) Zaintrygowała mnie serweta z datą; drobiazg a tak cieszy, prawda? Pozdrawiam. :-)
OdpowiedzUsuńTak Agnieszko, jak tylko zobaczylam ta serwetke nie moglam sie powstrzymac, dziekuje za odiedziny i pozdrawiam:)
UsuńPiękna serwetka i ta zdobyta na starciach też śliczna - pozdrawiam Kamillko serdecznie
OdpowiedzUsuńWiosna jest cudna, dzięki tym trelom:) Ja codziennie rano mam okazje posłuchać. muzyka dla uszu :)
OdpowiedzUsuńIntrygująca ta stara serwetka.