wtorek, 25 października 2016

A mialo byc skonczone...

Witajcie,

Mowa o mojej Haruni.

Glowna czesc zrobiona i szlo tak latwo, wzor przyjemny i wloczka fajna w dzierganiu i liczba oczek sie zgadzala...ale jak doszlam do czesci brzegowej , to juz inna historia.


To oczko strace i musze rzad pruc , bo nie jestem w stanie dojsc gdzie pomylka nastapila.
Momentami mialam ochote pruc wszystko, no ale w sumie to bez sensu skoro wszystko tam jest dobrze.
Pozostaje mi malymi kroczkami dazyc do celu i liczyc, liczyc i jeszcze raz liczyc...


Postanowilam, ze po kazdym rzedzie licze, bedzie to wszystko trwalo dluzej, ale chyba ma to wiekszy sens, niz ciagle prucie.
A musze sie przyznac, ze ja jestem z tych co to nie lubia prucia, poprawek, jak cos nie tak to idzie w kat...

I jeszcze zjecie z tarasu przed domem



Takze w dalszym ciagu prosze o trzymanie kciukow.

Pozdrawiam, Kamilla



33 komentarze:

  1. Wygląda jak pajęczynka :). Szkoda tej pomyłki, wiem jak to zniechęca do dalszej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poki co nie poddaje sie, chociaz mialam takie mysli, zeby zaczac od poczatku.

      Usuń
  2. Podziwiam Cię i to bardzo, precyzja zegarmistrzowska, a mimo to jeszcze prujesz. Praca zapowiada się niesamowicie, życzę wytrwałości.
    Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziekuje, mam nadzieje, ze bedzie dobrze wreszcie:)

      Usuń
  3. Znam ten ból i też nie lubię poprawek. Ale czapkę, którą robiłam zmobilizowałam się poprawić, bo chcę ją jutro pokazać...
    Na tarasie masz pięknie....i słoneczko miałaś, gdy robiłaś zdjęcia....

    Pozdrawiam polsko jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie pruj, licz..i rob dalej, podoba mi sie ta praca..Pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, zawzielam sie i tak tez robie , pruje i robie i malymi kroczkami zblizam sie do ukonczenia;) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Piękna pajęczynka. Myślę, że dojdziesz gdzie nastąpiła pomyłka, współczuję prucia. Ja jestem cierpliwa, ale pruć też nie lubię. Zresztą ostatnio nic na drutach nie dziergam, na szydełku również. Ale dziergam bransoletki koralikowe i często mi się zdarzają pomyłki, trzeba liczyć i mieć dobry wzrok:)
    Ganek jesienny jest piękny, widać, że słoneczko świeci u Ciebie.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja jesli chodzi o prucie to tez nie mam cierpliwosci, ale nie poddaje sie:) Dziekuje za mile slowa i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  6. Trzymam kciuki abyś już więcej nie musiała pruć:) Licz i dziergaj dalej:)
    A taras masz piękny, pogodę jak widać też:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje i pozdrawiam, pogoda troszke sie psuje, ale na brak slonca nie mozna narzekac:)

      Usuń
  7. Mimo trudu prucia będziesz dumna z siebie, kiedy chusta będzie ukończona. Ciutkę cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kamillko i tak Cię podziwiam za tę pajęczynkę....ja to bym na pierwszym zakręcie poległa:)
    Ale trzymam kciuki za Twoją determinację:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dekoracje tarasowe piękne:) Też dzisiaj zrobiłam. Chusta będzie piękna, a prucie, fakt, nie należy do przyjemnych zajęć dziewiarek. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, juz podziwialam Twoj tarasik, a chuste powolutku robie i licze...:)

      Usuń
  10. Chaga ma racje, wyglada jak pajęczynka, dla mnie to czarna magia,chociaz umiem robić na drutach( a może to na szydełku jest?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na drutach, na drutach, no jest cieniutka to i efekt powinine byc fajny po zblokowaniu:)

      Usuń
  11. Chaga ma racje, wyglada jak pajęczynka, dla mnie to czarna magia,chociaz umiem robić na drutach( a może to na szydełku jest?)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje dzierganie jest delikatne i bardzo dobrze wygląda - dekoracje na tarasie są śliczne - Kamillko pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Wando za mile slowa i odwiedziny:) Serdecznosci posylam:)

      Usuń
  13. Nie pruj absolutnie. Naprawde szkoda Twojej pracy. Chusta bedzie piekna. Zdjęcia z tarasu cudne:-). Serdecznie Cie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robie, robie, chociaz mi to wolno idzie, bo teraz licze caly czas, powoli chyba skoncze;) dziekuje i pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Kamilko, wzór w tym miejscu jest po chińsku rozpisany. Miałam to samo, wielką chustę wydziergałam szybko, a początek bordiury metodą prób i błędów, w końcu się udało jakimś cudem. Parzysta ilość rozpoczętych (a nie zakończonych) listków na drutach, na każdej połowie chusty była ważna przed rozpoczęciem bordiury.Trzymam kciuki,żeby Ci się udało i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, ja mam dobry opis wzpru zrobiony przez Maknete, takze to moje gapiostow jest powodem pomylek, ale teraz juz sie pilnuje i mam nadzieje, ze dobrne do celu. Przy takiej iosci oczek nie trudno jedno gdzies zgubic:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Mam nadzieję , że chustę dokończysz tak czy inaczej . Jest delikatna jak mgiełka . Piękna jesień na tarasie . Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kamilko aranżacja tarasu piękna,już wcześniej podziwiałam, uwielbiam jesień i jej kolory, podziwiam też Twoje dzierganie, ja ponad dwadzieścia lat nic nie robiłam na drutach ani szydełku, ale pamiętam jak mnie to uspakajało i bardzo cenię sobie takie rzeczy, najwięcej dziergałam w szkole chodziłam wtedy w własnych wydzierganych swetrach, też haftowałam krzyżykami, że ja do tego miałam cierpliwość, eh fajnie się wspomina przy Twoim jesiennym tarasie :-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń