Witajcie ponownie w tym tygodniu,
Dzisiaj srodowe spotkanie u Maknety,
a ja spiesze z ksiazka, ktora zaczelam czytac wczoraj:)
Jest to pieknie napisana historia o siostrach Bronislawie i Marii Sklodowskich pt."Uczone siostry". Autorka, Natacha Henry, jest francuzka dziennikarka i historyczka i wlasnie specjalizuje sie w biografiach o wybitnych kobietach.
Kazdy z nas wie jak wybitna kobieta byla Maria, jednka niewiele slyszymy o Bronislawie, ktora rowniez studiowala w Paryzu jeszcze zanim przyjechala tam Maria. Pieknie pokazana jest wiez miedzy siostrami , ktore wzajemnie pomagaly sobie w osiagnieciu celow. Kiedy Bronia pojechala na studia, Maria podjela prace gubernantki i czesc zarobionych pieniedzy przekazywala broni, aby ta mogla utrzymac sie i studiowac. Piekna byla miedzy nimi wiez siostrzana i wielka przyjazn, zawsze mogly na siebie liczyc , a jedna druga wspierala i motywowala do realizacji marzen.
Tymczasem na szydelku powolutku...bardzo, bo ksiazki mnie ostatnio pochalniaja w wolnym czasie ...powstaje kocyk w pastelach dla malej dziewczynki.
Pozdrawiam cieplutko, Kamilla

Mam sporo do nadrobienia, nic nie wiedziałam o siostrze M.S. C., nie obejrzałam też nowego filmu o niej. Uważam, że w XX w nie było genialniejszej kobiety, jako jedyna kobieta spoczywa w paryskim Panteonie.
OdpowiedzUsuńPodziwiam Cię, że pracując masz chwilę na czytanie i robótki.
Pozdrawiam.:))
Celu, czytanie to mi jeszcze jakos idzie, bo wszedzie zabieram ksiazke ze soba i nawet jak mam kilka minut, albo w czasie polgodzinnego lunchu troszke jednak nadganiam z lektura, ale robotki to juz bardzo zwolnilam, tym bardziej, ze teraz sezon ogrodkowy i tam tez jest sporo pracy. Ja wlasnie tez nie wiedzialam o siostrze Marii, a czytajac ta ksiazke to widze, ze byla tez wspaniala i bardzo interesujaca kobieta. Filmu tez nie widzialam. Pozdrawiam:)
UsuńZapisałam lekturę,dzięki i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo zobacz, ja też nie wiedziałam, że Maria miała siostrę.
OdpowiedzUsuńCiekawa pozycja książkowa:)
Przesyłam pozdrowienia:)
Lubię takie historie, więc może i po tę książkę kiedyś sięgnę.
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawa pozycja. To prawda, ze czytamy glownie o Marii a o Bronislawie wiemy niewiele, albo nic.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Logiczne jest, że w rodzinie jest kilka genialnych dzieci. Tylko, że rozgłos jednego z nich potrafi przyćmić osiągnięcia drugiego. Np. siostry Bronte- wszystkie miały dar literacki.Podziwiam Twój ogródek i rozumiem, ze na razie robótki czekaja w kolejce, ale za to masz takie ładne dopatrzone rośliny, i jeszcze nasze oko nimi cieszysz poprzez fotografie. pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKolejną ciekawą książkę polecasz, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńJuż czytałam o niej i mnie zainteresowała.
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś z biblioteki pożyczę.
Pozdrowienia posyłam.
Tej książki nie znam. O siostrach słynnej noblistki mało się wie, a miała trzy siostry i brata.Czytałam kiedyś o dzieciństwie Marii, "Maniusia"-Wandy Żółkiewskiej.Też polecam.Choć to pozycja bardziej dla dzieci, świat oczami dziecka. Było tam trochę o jej rodzeństwie,np. o Zofii która zmarła na tyfus.
OdpowiedzUsuń